Gdzie można kupić widokówkę naszego miasta? Wiem, wiem - zdjęcia każdy robi sobie sam, ale co papier to papier.
Jest kilka obiektów reprezentacyjnych, które godnie uzasadniają hasło reklamowe "...jesteś w dobrym miejscu", i warto je propagować.
Pasaż od pomnika Kościuszki i plac cieszą oczy kwietnymi kompozycjami, zielenią, łagodzącą antyklimatyczną surowość betonu, jest piękna przystań, bulwary, nikt nie oprze się urokom Niebieskich Źródeł... Co z resztą? Chciałoby się za Szekspirem powtórzyć: "Reszta jest milczeniem". Pokazuję redakcyjnemu koledze zdjęcie śmieci ze Strzeleckiej. - Napisałbyś o tym! - Po co? - odpowiada. - Przecież tak jest wszędzie... Ręce opadają. Bezradność. Ile razy pisałam o zasyfionych przystankach, połamanych ławkach, z odłażącą farbą? Kolegom dziennikarzom odechciało się pisać na Berdyczów, mnie zobowiązała przyjaciółka: "Pisz, pisz o tych peciarzach!". Fakt, pety są wszędzie, zalegają przy ławkach, sklepach, na i przy przystankach, na trawnikach, przy aptece, na "Przeskoku" - zresztą, gdzie ich nie ma? Śmieciarze wywodzą się z różnych środowisk, nie wyróżnia ich ani ubranie, ani wykształcenie, łączy natomiast brak kultury osobistej. Jest brudno, więc trzeba posprzątać. Co robią (za pieniądze) służby porządkowe? Mieszkańcy są bezradni, dziennikarze opuszczają ręce, a radni prawdopodobnie jeżdżą samochodami. Widzą, czy nie widzą? Kiedy chodzę ulicami naszego "grodu", przypominam sobie rozmowę dwóch kumoszek: - Muszę lecieć do domu, posprzątać chałupę, bo goście przyjadą - mówi pierwsza. - E tam, ogarnij rynek, przecież po kątach nie będą ci zaglądać - rezonuje druga. Moje rodzinne miasto jest także moim domem. Naszym domem. Każdy chciałby dobrze czuć się we własnym domu, zawsze, nie tylko wtedy, gdy przyjeżdżają goście, i nie tylko w wyznaczonym miejscu. Festyny, koncerty i inne imprezy odbywają się okazjonalnie, na co dzień stykamy się z szarą rzeczywistością, łaskawie ubarwioną przez niezbyt hołubioną naturę. Ciekawe, co powiedziałby Tuwim, gdyby teraz chodził ulicami Tomaszowa?
Emilia Tesz
Na zdjęciu: ul. Strzelecka 28 lipca



Komentarze