Lubimy, tylko nie każdy się do tego przyznaje.
Nieprawda? To dlaczego wciąż życzymy sobie zdrowia, szczęścia, pomyślności? Chciałoby się, żeby życie było jak z bajki, a ono jest, jakie jest.
Znają Państwo tę kołysankę: Był sobie król, był sobie paź i była też królewna. Żyli wśród róż, nie znali burz - rzecz najzupełniej pewna. Król Karol jest najprawdziwszym królem, a królowa Kamila, jakby to powiedzieć - trochę przypomina marcepanową królewnę, szczególnie w koronacyjnym stroju. Podobno jest bardzo mądra i ma trochę szczęścia - przecież gdyby żyła Diana, to ona (mówią, że miłość jego życia) nie założyłaby korony, spod której złośliwie wymykały się kosmyki włosów. Historyczne, bajkowe wydarzenie, a ja zwracam uwagę na szczegóły? Tak, co nowego powiem, jeśli wyrażę tylko zachwyt? To każdy potrafi, ja wyszukuję tzw. momenty, np. widok mężczyzny w historycznym stroju ze smartfonem w ręku, złotą karocę jak z bajki o Kopciuszku... z klimatyzacją, widok Karola, który przez chwilę z trudem powstrzymywał łzy, uśmiech pazia w momencie koronacji Kamili. Ot, dzieci - pomyślałam na widok chłopca szpecącego coś do siedzącej obok dziewczynki. Patrząc na Harrego, zajmującego poślednie miejsce w trzecim rzędzie, przypomniałam sobie przysłowie: Nie ma domu bez ułomu. Przepiękna uroczystość, a w tle rodzinny dramat, głośny, bo dotyczy królewskiego rodu. A ile dramatów, o których nic nie wiemy, rozgrywa się w zwykłych rodzinach, w czterech ścianach domu? Nie wiemy, czasem nie chcemy wiedzieć, nie chcemy widzieć, bo życie jest łatwiejsze, gdy nie ociera się o konflikt, nieszczęście, tragedię. Ciekawa jestem, kto przeczytał napis na żółtym pasku, informujący o wydobyciu dwustu ciał z lawiny błotnej w rejonie Bogoty. Cóż, psychika się broni, wypiera. Moja też, więc wracam do ceremonii. Mówią, że profesjonalna, ja widziałam potknięcie, gdy królewska noga zaczepiła o dywan, tworząc małą, nieprzewidzianą dysharmonię. A poważnie - wyłowiłam powtarzające się, ważne dla każdego słowa: miłość, sprawiedliwość, służba narodowi, równość, powinność, obowiązek, wierność. Wielokrotnie wznoszono okrzyk; Boże! Chroń króla! Karol III jest obrońcą środowiska, niech więc żyje długo i szczęśliwie, spełnia swoje i nasze marzenia.
Emilia Tesz



Komentarze