Zawieszenie funkcjonowania gabinetu weterynaryjnego przy ul. Polnej w Tomaszowie Maz. wywołało masę plotek i domysłów.
Trudno się dziwić - prowadzący gabinet dr Zdzisław Ejsmont to postać niezwykle lubiana i popularna wśród posiadaczy czworonogów.
Bomba wybuchła w sobotę, 29 kwietnia. W Internecie ukazał się post, zamieszczony przez tomaszowskiego prawnika, w którym informuje on o śmierci doktora Ejsmonta. Natychmiast został udostępniony, posypały się komentarze z wyrazami współczucia. Zaczęliśmy odbierać telefony od czytelników, pytających, czy to prawda, co się stało...
Skontaktowaliśmy się z autorem "nekrologu". Najpierw próbował dementować swoją informację, ale gdy posypały się komentarze niezbyt pochlebnie - łagodnie mówiąc - oceniające jego zachowanie, usunął wpisy.
Sam doktor Ejsmont, który cieszy się dobrym zdrowiem i podjął pracę w państwowym urzędzie weterynaryjnym, potraktował całe zamieszanie z właściwym sobie poczuciem humoru. Całe szczęście dla prawnika, bo inna osoba już pisałaby pozew zaczynający się na przykład tak: mój klient poniósł olbrzymie straty materialne...
and



Komentarze