5 maja rozpocznie się rozbiórka starego i montaż nowego mostu kolejowego na Pilicy w ciągu linii nr 22. Przez ponad miesiąc pociągi dalekobieżne będą omijać nasze miasto, a zamiast regionalnych będą jeździć autobusy. Na utrudnienia muszą przygotować się też miłośnicy turystyki kajakowej.
Koszt inwestycji wyniesie około 13,5 miliona złotych. Stalowa konstrukcja nowego mostu o długości 170 metrów zostanie zbudowana obok starego obiektu, który zostanie rozebrany.
Wykonawca już od kilku miesięcy gromadzi na miejscu niezbędny sprzęt. Do Tomaszowa zwożone są elementy nowej konstrukcji kratownicowej (górnej części obiektu), które na miejscu są spawane w większe elementy. Jednocześnie budowana jest dolna konstrukcja mostu (w sąsiedztwie starego). Wszystko po to, żeby czas zamknięcia mostu i związane z tym utrudnienia trwały jak najkrócej.
Jednak krócej niż w miesiąc się nie da. - Od 5 maja do 10 czerwca będzie prowadzony demontaż starej konstrukcji mostu oraz jednocześnie montowana nowa. Górne elementy konstrukcji zostaną połączone z dolną. Wzmocnione zostaną filary, przyczółki, a nowa konstrukcja usadowiona zostanie na podporach. Na koniec zostanie ułożony nowy tor i wywieszona sieć trakcyjna - wyjaśnia Rafał Wilgusiak z biura prasowego PKP PLK.
Przez ponad miesiąc będą występowały duże utrudnienia związane z kursowaniem pociągów pasażerskich - zarówno regionalnych, jak i dalekobieżnych.
Od 6 maja Łódzka Kolej Aglomeracyjna na odcinku Tomaszów - Drzewica - Radom w miejsce pociągów wprowadzi kolejową komunikację zastępczą. W Tomaszowie przystanki będą przy dworcu i u zbiegu Radomskiej i Opoczyńskiej, w Brzustowie przy szkole. W kierunku Koluszek też będą utrudnienia. Autobusy będą jeździć przez Skrzynki, Zaosie, Wykno i Słotwiny.
Natomiast składy dalekobieżne (relacji: Poznań - Kraków, Łódź - Kraków, Zakopane - Gdynia) będą omijać Tomaszów i jeździć objazdami przez Piotrków Trybunalski, Częstochowę i Koniecpol. Demontaż starego i budowa nowego mostu spowodują też utrudnienia w kursowaniu pociągów towarowych. Również będą kierowane na objazdy.
Utrudnień muszą spodziewać się także miłośnicy turystyki kajakowej. - Myślę, że przez ten miesiąc wszystkie turystyczne spływy pod mostem żelaznym powinny zostać ograniczone. Pamiętam, jak było w 2015 r., kiedy był budowany sąsiedni most (na linii nr 25 - przyp. red.). Wtedy ogromne pale wbite w wodzie stwarzały zagrożenie. Teraz pewnie będzie podobnie - mówi Andrzej Ambroziak, organizator spływów.
ag



Komentarze