300 zawodników z 27 państw (cała światowa czołówka) będzie rywalizować w najbliższy weekend (od 8 do 10 grudnia) podczas Pucharu Świata w Arenie Lodowej. Wśród nich łyżwiarze z naszego miasta: Karolina Bosiek, Natalia Jabrzyk, Olga Piotrowska, Damian Żurek, Jakub Piotrowski i inni Biało-Czerwoni.
Ceny biletów nie są wygórowane. Warto przyjść do Areny i ich dopingować. - Liczymy na medalowe starty naszych reprezentantów. Chcemy też stworzyć wielkie sportowe święto. Przygotowaliśmy wiele atrakcji, szczególnie dla najmłodszych kibiców - mówi Konrad Niedźwiedzki, dyrektor sportowy w Polskim Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.
Prosto z zawodów w norweskim Stavanger (tam zawodnicy rywalizowali w miniony weekend) karuzela Pucharu Świata przeniosła się do Tomaszowa. Najlepsi panczeniści świata już trenują w Arenie, a mieszkają w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich i hotelu Mościcki w Spale oraz hotelu Magellan w Bronisławowie. Wśród nich są reprezentanci Stanów Zjednoczonych, Kanady, Japonii, Norwegii, Korei Południowej, Chin czy Holandii. Medaliści igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata. Rywalizować będą z nimi najlepsi polscy panczeniści: Karolina Bosiek, Andżelika Wójcik, Damian Żurek czy Piotr Michalski.
- Trzy dni emocji
W piątek, 8 grudnia rywalizacja (najpierw w grupie B) rozpocznie się od godz. 14.40. Na 18.15 zaplanowano oficjalne otwarcie zawodów, a kwadrans później na starcie staną już najlepsi łyżwiarze świata (z grupy A), odbędą się wyścigi na 500 m K, 1000 M, 3000 K i bieg masowy M.
W sobotę, 9 grudnia start zawodów już o godz. 10.00 (najpierw słaba grupa B). Elita będzie rywalizować od 14.00, kolejno biegi na: 1500 K, 500 M, 1500 M, 500 K oraz biegi drużynowe K i M.
W niedzielę, 10 grudnia pierwsze wyścigi od godz. 10.45 (grupa B). Grupa A zacznie rywalizację od 14.45, kolejno: 1000 K, 500 M, 5000 M, bieg masowy K.
Po trzech startach w PŚ Biało-Czerwoni mają już na koncie trzy medale. Zaczęło się w sztafecie mieszanej Karoliny Bosiek i Damiana Żurka (w japońskim Obihiro). W Pekinie brązowy medal wywalczyły panie w sprincie drużynowym (K. Bosiek, A. Wójcik i Iga Wojtasik). A kilka dni temu w Stavanger brąz w tej samej konkurencji zdobyli panowie: D. Żurek, Marek Kania i P. Michalski.
- Damian powalczy o podium
Sprinter KS Pilica Tomaszów był też bardzo bliski medalu indywidualnie. W biegu na 1000 metrów zajął czwarte miejsce (do podium zabrakło mu zaledwie 0,06 s), a na 500 m był siódmy. - Jestem bardzo zadowolony z zawodów w Stavanger. Z każdym startem forma idzie w górę. W sprincie na końcowy sukces składa się wiele składowych. Każdy, nawet najmniejszy, błąd kosztuje setne czy dziesiąte części sekundy. Ciągle dążę do tego, żeby popełniać tych błędów jak najmniej i pracuję nad poszczególnymi elementami wyścigu - mówi nam Damian Żurek, który na zawodach PŚ w Pekinie też otarł się o podium (był piąty na 500 m).
- Damian jest w coraz lepszej dyspozycji, do podium brakuje mu już naprawdę niewiele. Mamy nadzieję, że w Tomaszowie przed własną publicznością, u siebie w domu, nawiąże walkę o medale. Już będzie startował z nieco innej pozycji niż w lutym br., kiedy niespodziewanie stanął na podium PŚ w Arenie (był trzeci na 1000 m - przyp. red.). Teraz będzie po prostu jednym z faworytów - twierdzi K. Niedźwiedzki.
- Panie też pojadą na medal?
Dyrektor sportowy PZŁS szansy medalowej upatruje również w biegu drużynowym pań. K. Bosiek, N. Jabrzyk i Magdalena Czyszczoń bardzo dobrze spisały się na zawodach PŚ w Japonii, gdzie zajęły czwarte miejsce. - Holenderki, Japonki, są też bardzo mocne Kanadyjki, ale nasze dziewczyny mogą się w to wszystko wmieszać. Rywalizacja w biegach drużynowych rządzi się swoimi prawami - mówi K. Niedźwiedzki.
W Tomaszowie nie będą rozgrywane konkurencje, które do tej pory przyniosły nam medale w PŚ, czyli sprinty drużynowe i sztafety mieszane.
Indywidualnie powinna liczyć się też K. Bosiek (szczególnie na 500 i 1000 m), która w Stavanger startowała tuż po chorobie. Już wraca do formy i chce walczyć o jak najlepsze lokaty. W jej zasięgu jest nawet miejsce w pierwsze szóstce. Swoje aspiracje mają także inni tomaszowscy łyżwiarze: Olga i Jakub Piotrowscy i N. Jabrzyk, którzy też już pokazali się z dobrej strony w tym sezonie.
- Kibicujmy Biało-Czerwonym
- Mam nadzieję, że kibice dopiszą i trybuny Areny zostaną wypełnione. Poniosą nas na lodzie. Już nie mogę się doczekać startów w Tomaszowie. Jestem mentalnie i fizycznie gotowy do rywalizacji. Mocno przepracowałem okres przygotowawczy. Nie chcę składać żadnych deklaracji co do miejsca, ale na pewno dam z siebie wszystko. Oby dopisało mi też szczęście i te setne części sekundy były tym razem na moją korzyść. W ostatnim czasie nie miałem zbyt wielu okazji, żeby startować w Arenie, bo po prostu nie było lodu. Trenowaliśmy za granicą - mówi D. Żurek.
Organizatorzy chcą zapełnić trybuny Areny. Ceny biletów nie są wygórowane. Na jeden dzień zawodów można wejść już za 20 zł (10 zł ulgowy), a karnet na trzy dni kosztuje od 50 zł (25 zł ulgowy). Wejściówki są dostępne w kasach Areny i serwisie KupBilet.pl.
- Przygotowaliśmy bezpłatne wejściówki dla zorganizowanych grup kibica. Dla najmłodszych fanów łyżwiarstwa będzie wiele atrakcji, konkursów i zabaw. Nie będzie można się nudzić. Gwarantujemy dużo dobrej zabawy i wspaniałą atmosferę - zapewnia Izabela Kącka zajmująca się marketingiem i promocją w Polskim Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.
ag



Komentarze