- mówi Jaromir Radke, były znakomity łyżwiarz, olimpijczyk, który zachęca do przyjazdu do naszego miasta na Puchar Świata (8-10 grudnia). - Dzwonię po znajomych w całej Polsce. Będziemy mieli w Arenie wielkie, sportowe święto. Wydarzenie, o którym jako młody łyżwiarz mogłem tylko pomarzyć - dodaje.
W końcu! Po tygodniach oczekiwań łyżwiarze wjechali na tor w Arenie Lodowej. Lód gotowy był już w sobotę, 25 listopada, czyli kilka dni wcześniej niż planowano. - W przyszłym tygodniu do Tomaszowa przyjedzie już cała światowa czołówka, żeby przygotowywać się do startów w Pucharze Świata w Arenie - mówi piąty zawodnik igrzysk w Lillehammer.
- Będą biegać szybciej niż w Azji
Organizatorzy przygotowują już obiekt na PŚ. Lód musi mieć odpowiednią temperaturę (- 9 stopni Celsjusza). Są też wytyczne Międzynarodowej Unii Łyżwiarskiej odnośnie wilgotności (jakieś 23 procenty) i temperatury powietrza (około 14-15 stopni Celsjusza) W takich warunkach można uzyskiwać naprawdę dobre wyniki.
- W Tomaszowie możemy się spodziewać lepszych rezultatów niż na ostatnich PŚ w Azji. Mamy pięcioletnie doświadczenie w organizowaniu tych zawodów. Wiemy, jak przygotować dobre warunki dla najlepszych łyżwiarzy świata - mówi J. Radke, który jest pracownikiem Areny Lodowej.
Będzie też sędzią podczas tomaszowskiego PŚ. Dla niego takie zawody to wielkie sportowe święto. - Na pewno wrócą wspomnienia sprzed lat. Będzie okazja spotkać starych znajomych z toru, którzy są dzisiaj w sztabach trenerskich wielu reprezentacji. Jak widzę zawodników na starcie, to aż chciałoby się wyjść na tor i pobiec razem z nimi - mówi.
- Ostatni PŚ w Arenie?
Tomaszów znowu (już szósty raz) znalazł się na pucharowej mapie świata. Obok takich łyżwiarskich potęg jak: Japonia, Chiny, Stany Zjednoczone, Kanada, Holandia czy Norwegia.
- Możemy być dumni. Musimy mieć też świadomość, że nic nie jest dane na zawsze. Już wiemy, że przez kolejne trzy sezony nie będzie u nas łyżwiarskich imprez międzynarodowych tej rangi. Tym bardziej powinniśmy przyjechać do Areny i kibicować najlepszym panczenistom świata - zachęca J. Radke.
Ostatnie starty pokazały, że forma naszych panczenistów idzie w górę. Medale zdobyte na azjatyckich PŚ są dobrą prognozą przed zawodami w Tomaszowie. - Dobrze prezentujemy się w konkurencjach drużynowych, ale stać nas też na wysokie lokaty indywidualnie. Pokazał to Damian Żurek w lutym w Arenie. W Chinach też był bardzo blisko podium. To lider naszej reprezentacji. Na pewno kibice znowu poniosą Biało-Czerwonych - mówi tomaszowski olimpijczyk.
Puchar Świata jest okazją do promocji miasta i samej Areny Lodowej. Będą transmisje telewizyjne, relacje dziennikarzy z całego świata. Warto to wykorzystać. Trybuny tomaszowskiego obiektu mogą pomieścić około 2,5 tysiąca widzów. Tak jak już pisaliśmy tydzień temu, wejściówki na PŚ nie będą drogie. Na jeden dzień zawodów można wejść już za 20 zł (10 zł ulgowy), a karnet na trzy dni kosztuje od 50 zł (25 zł ulgowy). Wejściówki są dostępne w kasach Areny i serwisie KupBilet.pl. Spodziewany jest też przyjazd zagranicznych kibiców. Tradycyjnie największa grupa zawsze towarzyszy łyżwiarzom z Holandii.
- Pierwsze ślizgawki 11 grudnia
Mieszkańcy Tomaszowa już pytają o ślizgawki. - Pierwsze odbędą się po PŚ. Wcześniej nie możemy ich zorganizować ze względu na przygotowania do tej imprezy. Zapraszamy na 11 grudnia, wtedy będziemy się bawić w stylu afrykańskim - odpowiada Izabela Witek, dyrektorka ds. marketingu w Arenie Lodowej.
Po PŚ reprezentacja Polski zostanie na zgrupowaniu w Tomaszowie. W naszym mieście będą też trenować łyżwiarze (około 200) z: Estonii, Słowacji, Czech, Rumunii i Hiszpanii. - Z ich udziałem będą zorganizowane zawody międzynarodowe. Aż do świąt Bożego Narodzenia Arena będzie żyła łyżwiarstwem. Zorganizowane zostaną zawody dla dzieci i młodzieży, ale również Puchar Polski i mistrzostwa Polski. Polską kadrę narodową będziemy też gościć na zgrupowaniach w styczniu i lutym - zapowiada I. Witek.
ag



Komentarze