Rozpalają ogniska, mają tam kanapy, fotele, są nawet wózki dziecięce. Pod tomaszowskimi mostami nad Pilicą pomieszkują bezdomni. Nadpilickie bulwary, usłane śmieciami, miejscami wyglądają przerażająco. - Nasze służby sukcesywnie sprzątają te tereny, ale nie wszystkie należą do miasta - mówi Joanna Budny, rzeczniczka prasowa prezydenta miasta.
Wielu mieszkańców Tomaszowa szuka odpoczynku od miejskiego zgiełku na bulwarach nad Pilicą. Spacerują ścieżkami nad rzeką. Są przerażeni ilością wyrzucanych tam śmieci. - To już nie tylko butelki, ale też odpady budowlane, meble, dosłownie wszystko. Smród niesamowity. Wiele osób załatwia tam też potrzeby fizjologiczne - mówi nam jeden z mieszkańców.
Na prośbę naszych czytelników postanowiliśmy sprawdzić ten teren. Przeszliśmy brzegami rzeki od jazu, przez most na Brzustówce, do mostu w ciągu ul. Białobrzeskiej w kierunku mostu żelaznego. Z naszych obserwacji wynika, że nadpilickie bulwary zaśmiecają głównie koczujący tam bezdomni i amatorzy napojów wysokoprocentowych. Zdarzają się miejsca, gdzie odpady wyrzucane są całymi workami z samochodów.
Widać ślady koczujących tam ludzi. Pozostałości po ogniskach, wokół pełno śmieci. Pod mostem na Brzustówce stoją meble - fotele, kanapy. Są nawet wózki dziecięce. Widać, że często ktoś tam przebywa albo nawet pomieszkuje. W okresie jesienno-zimowym nocowanie w takich miejscach (przy niskich temperaturach) może być śmiertelnie niebezpieczne.
- Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta sukcesywnie sprząta tereny należące do miasta (nie wszystkie są miejskie - przyp. red.). Właścicieli prywatnych możemy w drodze postępowania administracyjnego zobowiązać do posprzątania. W praktyce jest to nieskuteczne i uruchamiana jest wtedy długotrwała procedura administracyjna - z takim przypadkiem mieliśmy do czynienia m.in. na terenach przy Pilicy. Doprowadziliśmy do częściowego uprzątnięcia terenu - cała procedura trwała jednak około roku. W sytuacji ujawnienia "dzikich wysypisk" prosimy każdorazowo o kontakt ze ZDiUM - wyjaśnia J. Budny.
Przydałaby się wielka akcja sprzątania brzegów rzeki od "Niebieskich Źrodeł" aż do ujścia Wolbórki do Pilicy. W takie działania powinny się włączyć nie tylko służby miejskie, ale również Wody Polskie i powiat. Częściej powinna zaglądać tam też Straż Miejska.
ag



Komentarze