- wołają zrozpaczone wnuki. Od ponad tygodnia szukają chorej na demencję 82-letniej Stanisławy Zięby. - Prowadzimy poszukiwania pierwszego stopnia, bardzo szeroko zakrojone, z ziemi i powietrza. Sprawdzany jest każdy sygnał, ale niestety póki co żaden się nie potwierdził - mówi asp. sztab. Grzegorz Stasiak, rzecznik tomaszowskiej policji
Pani Stanisława wyszła z domu przy ul. Suchej 11 października około godz. 10.00. Poinformowała domowników, że wybiera się do rodziny, zamieszkałej niedaleko Opoczna, w miejscowości Parczówek (gm. Białaczów). Jednak tam nie dotarła, nie wróciła też do miejsca zamieszkania i nie nawiązała kontaktu z rodziną. Ślad po niej zaginął. Zaniepokojeni najbliżsi rozpoczęli poszukiwania, poinformowali też policję.
- Do poszukiwań zostały skierowane możliwie jak największe siły policyjne, wspomaga nas też straż pożarna (jednostki PSP i OSP ze Smardzewic, Wąwału i Tomaszowa Maz. - przyp. red.). Ze względu na stan zdrowia zaginionej akcja została potraktowana priorytetowo, to poszukiwania pierwszego stopnia. Przeszukiwane są okolice miejsca zamieszkania, ale też okoliczne lasy, pola, zbiorniki wodne (w okolicach Ciebłowic, Białobrzegów, Wąwału, Sługocic, Brzustowa i Spały - przyp. red.). Początkowy trop wskazywał, że pani pojechała do rodziny w okolicach Opoczna, ale niestety się nie potwierdził - mówi asp. sztab. G. Stasiak.
Pani Stanisława miała być widziana w autobusie komunikacji miejskiej, kościele, w sklepie, również w Ciebłowicach Dużych, w Białobrzegach (na remontowanej ul. Hubala) i w Brzustowie. Takie sygnały docierały na policję i do zrozpaczonej rodziny. Jednak później ślad się urywał. - Każda informacja, którą dostajemy jest dokładnie weryfikowana. Policjanci sprawdzają też szpitale, szkoły, noclegownie i inne miejsca, gdzie mogła udać się zaginiona - wyjaśnia rzecznik tomaszowskiej policji.
Pani Stanisława ma około 156 cm wzrostu. Jest szczupłej budowy ciała. Ma krótkie, siwe włosy i brązowe oczy. W dniu zaginięcia ubrana była w szare spodnie materiałowe, czarne buty typu "botki", granatową pikowaną kurtkę zimową, czerwony golf i czarną czapkę z daszkiem. Miała też parasolkę, legitymację emeryta i czarną torebkę. - Małą lakierowaną, babcia trzyma ją zawsze za uszy - mówią jej wnuki.
Pani Stanisława cierpi na zaniki pamięci, leczy się też na nadciśnienie. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie gdzie może przebywać pani Stanisława, proszony jest o pilny kontakt z policją. Ważne będą również każde informacje na temat miejsca jej pobytu. Sprawą zajmuje się Zespół ds. Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Maz. (kontakt pod nr tel. 47 846-22-81 w godz. 7.30-15.30) lub całodobowo z oficerem dyżurnym 47 846-22-00 lub 112.
- Nadzieja umiera ostatnia. Proszę, jak zobaczycie naszą babcię zaczepcie, zapytajcie o imię, imiona wnuków i dzwońcie do rodziny (tel. 503-985-407) albo na policję. Babcia to cudowna osoba, pełna miłości dla każdego. Uwielbia małe dzieci. Jest bardzo towarzyska, lubi rozmawiać z ludźmi Wszyscy czekamy na naszą ukochaną babcię Stasię. Wierzymy, że żyje! - mówią wnuki.
ag



Komentarze