- uważa Mateusz Grabarz, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Smardzewice. - Tylko zmotoryzowani przejeżdżający przez tereny leśne. Zdarzają się też tacy, którzy przyjeżdżają do lasu tylko po, żeby pozbyć się odpadów - dodaje.
Leśnicy wychodzą z lasu i do ludzi. Starają się zaciekawić i edukować. W ostatnim czasie Nadleśnictwo Smardzewice organizowało akcję "Astrolasy".
Było spotkanie z astronomem, który opowiadał o gwiazdach i innych obiektach na niebie. Zorganizowano też grzybobranie i spotkanie z mykologiem, który mówił, jak odróżnić muchomora sromotnikowego od kani, ale też przybliżał gatunki mniej znanych grzybów. - Tych, które mało kto zna, a mają świetne walory smakowe. Akcja "Grzyby jakich nie znamy" zorganizowana w naszym ośrodku w Swolszewicach Małych cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem. Były konkursy i zupa grzybowa dla każdego - mów M. Grabarz.
Wyprawa na grzyby to dla wielu osób uczta. - Swoista kąpiel leśna. Oczywiście ważne są same grzyby, ale dla mnie najważniejszy jest kontakt z przyrodą. Najczęściej chodzę do lasu sam, wczesnym rankiem, kiedy nie ma jeszcze ludzi. Ta cisza, odgłosy lasu, zapachy są niesamowite - mówi nam jeden z grzybiarzy. - Nie mogę zrozumieć tych, którzy przychodzą czy przyjeżdżają do lasu tylko po to, żeby wyrzucić śmieci. Niestety takich nie brakuje, co widać w lasach w okolicach Tomaszowa - dodaje.
W lasach lądują butelki, opony, gruz, ale też niepotrzebny, zużyty sprzęt RTV i AGD. Często zdarzają się sytuacje, że śmieci wyrzucane są do rowów i leśnych dołów. - Chyba najwięcej śmieci jest przy drogach. Po prostu wyrzucane są z okien przejeżdżających samochodów. Jednak zdarzają się też składowiska gdzieś dalej, w środku lasu. Zwożone są całe worki. Oczywiście wszystko na bieżąco sprzątamy. Straż Leśna też karze osoby złapane na gorącym uczynku, ale te praktyki ciągle się powtarzają - mówi zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Smardzewice.
W niektórych punktach leśnicy wystawiają pojemniki i worki na śmieci. Na terenie Nadleśnictwa Smardzewice w miejscach postojowych przy DW nr 713 (za Sługocicami, przed Tomaszówkiem) czy przy drodze powiatowej (za Twardą, przed Małymi Końskimi). W Nadleśnictwie Spała na parkingach przy drodze krajowej nr 48 (przed i tuż za Spałą). Są też miejsca odpoczynku tylko dla spacerowiczów i rowerzystów. Przy nowej wiacie postawionej przez leśników w Starej Wsi (nad zalewem - na zdjęciu) też są pojemniki na śmieci.
Zmotoryzowani grzybiarze powinni pamiętać, żeby nie zastawiać dróg stanowiących dojazdy pożarowe (są odpowiednio oznakowane) i wykorzystywanych do transportu drzewa. Zgodnie z prawem o ruchu drogowym nie można też wjeżdżać bez specjalnego pozwolenia na drogi leśne. - Zwracać też uwagę na dzikie zwierzęta. Wiele gatunków jest w okresie godowym. Mogą trochę być zagubione, "ślepe", również wystraszone obecnością grzybiarzy w lesie. Wychodzą na drogi. Uważajmy! Zwolnijmy, jadąc przez kompleksy leśne - apeluje M. Grabarz.
ag
Komentarze