czyli w karnawale same bale, a po nich czas na gorzkie żale...
Po trzech latach COVID-owej przerwy pierwsza tegoroczna impreza o zasięgu powiatowym za nami! Ostatki w gminie Rokiciny zakończyła zabawa karnawałowa. Zorganizowano ją w świetlicy gminnej, pod patronatem wójta Jerzego Rebzdy i starosty tomaszowskiego Mariusza Węgrzynowskiego.
Na estradzie prezentowały umiejętności artystyczne koła gospodyń wiejskich, zespoły ludowe i soliści z całego powiatu. Deski sceniczne okupywali też lokalni prześmiewcy, satyrycy i kabareciarze. Wspierani przez kapele ludowe lub harmonistów, dowcipkowali, wytykając lokalnej władzy różne przywary oraz ułomności. Każda z ekip miała maksymalnie dziesięć minut na swoje prezentacje.
Śpiewały i tańczyły zespoły: z Dębniaka, reprezentując miasto i gminę Ujazd, "Kierzanki" z Rzeczycy, "Kochanówka" z Lubochni, "Smardzewianie" z wiejskiej gminy Tomaszów, "Kreatywne Babki" z Czerniewic oraz "Zakobabki" z Inowłodza. Zabrakło reprezentacji Będkowa, Budziszewic i Żelechlinka. Występujących dopingowali wójtowie, sekretarze, przewodniczący samorządów oraz liczna widownia.
Komisja konkursowa oceniała m.in.: repertuar, elementy tradycji ludowych, stroje wykonawców oraz umiejętności aktorskie. Typowanie zwycięzcy było trudne, bowiem wszystkie reprezentacje pokazały wysoki poziom artystyczny.
Ostatecznie pierwsze miejsce w tegorocznym konkursie wyśpiewała i wytańczyła formacja artystyczno-taneczna z Inowłodza. Pozostałym wykonawcom jurorzy przyznali drugie miejsca. Przegranych nie było, bowiem nagrody ufundowane przez władze powiatu otrzymały wszystkie zespoły występujące na scenie, potwierdzone dyplomami uczestnictwa.
Na estradzie nie mogło zabraknąć pań z Rokicin, które wspierane przez koleżanki z całej gminy od połowy ubiegłego tygodnia przygotowywały doroczną imprezę. Dekorowały salę, gotowały, smażyły i piekły dziesiątki potraw dla uczestników wtorkowej biesiady. Wysiłek pań doceniło jury, nagradzając wolontariuszki upominkiem, a widzowie gromkimi owacjami.
Podczas biesiady serwowano m.in.: kotleciki z kapustą, bigos, chleb ze smalcem i ogórkami, ryby w wielu postaciach, pączki, faworki, placki, ciasta, grzańce, a nawet "procentowe nalewki".
Ostatkowe wydarzenie dobiegło końca dokładnie o północy, wraz z nadejściem Środy Popielcowej, rozpoczynającej 40-dniową przerwę od hucznych zabaw.
- Z radością brałem udział w zabawie, zapisanej od lat w kalendarzu gminnym. Niestety od północy wkraczamy w okres wielkiego postu, z abstynencją rozrywkową - powiedział na zakończenie powiatowych ostatków wójt Jerzy Rebzda. - Spotkania integracyjne zacieśniają więzy społeczne. Dziękuję przy okazji naszym rodzimym sponsorom za pomoc. Bez wsparcia tutejszego biznesu gminie nie udałoby się udźwignąć organizacji tak dużego wydarzenia.
Specjalne podziękowania wójt skierował do KGW, strażaków, pracowników GOK, funkcjonariuszy komisariatu policji w Rokicinach i druhów OSP, pilnujących spokoju i bezpieczeństwa uczestników imprezy.
EmJot




Komentarze