Poczwórne szczęście spotkało Igę i Dominika Żubertów z Twardej - stali się bowiem rodzicami czworaczków. W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi na świat przyszły ich pierwsze dzieci: Michalina, Dominika, Aleksander i Tymoteusz. Przed dumnymi mamą i tatą wiele radości, ale też wyzwania, w których można im pomóc.
24-letnia Iga i jej o dwa lata starszy mąż Dominik pobrali się 1 sierpnia 2020 r. Zamieszkali w Twardej, skąd pochodzi kobieta. Pan Dominik jest z Karolinowa. Chcieli mieć dzieci, ale nie spodziewali się, że będą mieli aż czworo naraz. - Dokładnie pamiętam dzień, w którym dowiedziałam się, że jestem w ciąży czworaczej. Razem z mężem byliśmy w ogromnym szoku. Jednak po pewnym czasie oswoiliśmy się z tą informacją. W rodzinie mieliśmy przypadki bliźniaków. Uważamy, że to, co nas spotkało, jest poczwórnym cudem. Tak jak na zdjęciu USG w 10 tygodniu ciąży maluszki wyglądały jak czterolistna koniczyna, która symbolizuje szczęście - cieszy się Iga Żubert.
To pierwsze dzieci pary. Urodziły się w 30 tygodniu ciąży, 31 stycznia około godziny 11.00 w ICZMP w Łodzi. Michalina ważyła wówczas 1040 gramów, Aleksander 1120 g, Tymoteusz 770 g, a Dominika 970 g. Przy ich porodzie asystowało ponad 20 medyków. - Wyszłam ze szpitala w trzeciej dobie po porodzie. Maluchy zostaną na oddziale neonatologii, dopóki nie opanują podstawowych czynności: między innymi umiejętności ssania oraz przekroczą wagę 2,5 kg. Muszą nabrać też odporności i sił - opowiada młoda mama. Jej ciążę prowadził dr Jacek Orłowski, który konsultował się z profesorami ze szpitala Matki Polki w Łodzi. - Jestem bardzo wdzięczna panu doktorowi za pełen profesjonalizm, opiekę i wsparcie. Przez całą ciążę mogłam liczyć na pomoc o każdej porze. Jestem osobą szczupłą, więc taka ciąża była bardzo dużym obciążeniem dla mojego organizmu - dodaje kobieta. Teraz ma czas na regenerację i nabieranie sił oraz szykowanie wyprawki dla maluchów. Wychowanie czwórki dzieci będzie dla niej i dla jej męża nie lada wyzwaniem. - Najbliżsi nie mogą się doczekać, kiedy wszyscy razem wrócimy do domu, ale liczymy na każdą pomoc. Najlepiej sprawdziłyby się vouchery do sklepów dziecięcych, gdzie można kupić takie rzeczy, jak foteliki czy wózki, po akcesoria do pielęgnacji i ubranka. Nie chcemy narzucać komuś czegoś konkretnego, bo nie wiemy, ile ktoś chciałby przeznaczyć na maluszki, ale za każde wsparcie będziemy wdzięczni. Teraz będziemy szykować pokoik - opowiadają młodzi rodzice. Przyznają, że obecnie ich największym marzeniem jest, by dzieciaki zdrowo rosły i były silne. W sprawie pomocy rodzinie odezwał się do nich sołtys z Twardej z informacją, iż wsparcie ma nadejść z gminy Tomaszów. - Jesteśmy w trakcie ustalania, jakiej pomocy potrzebują rodzicie, i na pewno udzielimy wsparcia, tylko chcemy upewnić się, co jest najbardziej potrzebne. Jesteśmy w kontakcie z rodziną. Może uda się też znaleźć sponsora - mówi Franciszek Szmigiel, wójt gminy Tomaszów.
Jak na razie młodzi rodzice odwiedzają swoje dziewczynki i chłopców w szpitalu. - Codziennie do nich przyjeżdżamy i zawozimy pokarm. Możemy też troszkę posiedzieć i nacieszyć się nimi, jesteśmy bardzo szczęśliwi, że są na świecie, bo była to ciąża wysokiego ryzyka - mówi pani Iga. Za około miesiąc młodzi rodzice będą potrzebni w szpitalu na cały dzień do pomocy przy dzieciach, przy przewijaniu, karmieniu itd. Iga Żubert nie boi się, że nie będzie mogła rozpoznać maluchów. - Na razie potrafimy je rozróżnić, zobaczymy, jak będą rosnąć, też będą się przecież zmieniać. Identyczne raczej nie będą, bo to ciąża czterokosmówkowa, czteroowodniowa - tłumaczy kobieta. Wie, że i ją, i męża spotkało wielkie szczęście, bo czworaczki przychodzą na świat raz na 512 000 porodów.
Zapytaliśmy dr n. med. Roberta Szlachcińskiego, ordynatora Oddziału Noworodkowego w Tomaszowskim Centrum Zdrowia czy pamięta, aby urodziły się kiedyś u nas czworaczki. - W czasie 10 lat mojej pracy w Tomaszowie, nie było takiego przypadku - mówi dr R. Szlachciński. Takiego porodu nie pamiętają też najstarsze położne pracujące w naszym szpitalu.
Iga i Dominik Żubertowie z Twardej stali się dumnymi rodzicami czworaczków.

Joanna Dębiec



Komentarze