Zakochani żyją w świecie nierzeczywistym - nikt i nic nie liczy się dla nich poza ukochaną osobą. Może właśnie dzięki temu nawet w lutym - miesiącu mrozu i zniechęcenia - za sprawą św. Walentego ich serca przepełnione są ciepłem wiosennego maja czy wręcz gorączką nocy kupałowej.
Tylko od czasu do czasu w chwilach samotności zakrada się w ich serca jakiś niepokój: czy naprawdę mnie kocha? Czy kocha tak mocno jak ja? Bo chwile rozstania z ukochaną osobą są dla zakochanych nie do zniesienia. Gdzie szukać odpowiedzi?
Wiosną lub latem sprawa jest prosta - wystarczy gałązka akacji lub kwiat rumianku, by w znany wszystkim sposób rozstrzygnąć: kocha, lubi, szanuje. Ale miłość to w dużej mierze wybuchowa mieszanka związków chemicznych, neuroprzekaźników, które przewodzą sygnały pomiędzy neuronami bez względu na porę roku. Dlatego warto wiedzieć, co tak naprawdę dzieje się z organizmem w stanie zakochania od strony naukowej.
Oto kilka faktów, dlaczego warto się zakochać:
* Podczas zakochania produkujemy endorfiny, substancje polipeptydowe nazywane potocznie hormonami szczęścia, które mają wpływ na poprawę samopoczucia, a także zwiększają odporność na stres. Dzięki temu jesteśmy bardziej zrelaksowani i pozytywniej patrzymy na świat. Endorfiny hamują odczucie bólu.
* Osoby znajdujące się w szczęśliwym związku mają zdecydowanie niższe ciśnienie krwi i są mniej narażone na choroby ze strony układu sercowo-naczyniowego.
* Miłość poprzez stymulację pracy mózgu zwiększa również kreatywność i twórczość.
* U zakochanych w swoim partnerze obserwuje się większą aktywność naturalnego systemu obronnego organizmu w postaci krwinek białych, a dzięki temu nasz organizm może szybciej pokonać niektóre choroby.
* Motyle w brzuchu to efekt fenyloetyloaminy, której działanie podobne jest do działania amfetaminy. Fenyloetyloamina powoduje ściskanie w dołku, brak tchu. Bardzo łatwo się od niej uzależnić. Działa krótko, bo od półtora roku do czterech lat. Potem cechy naszego partnera, które dotychczas uznawaliśmy za zalety, stają się niedostrzegalne albo wręcz przemieniają się w wady.
* Dopamina (organiczny związek chemiczny) wywołuje uczucie euforii, krew szybciej płynie w żyłach, przyśpiesza tętno. Działanie dopaminy jest do tego stopnia przyjemne, że jej spadek przy bolesnym rozstaniu jest dla naszego mózgu jak pójście na odwyk.
* Z kolei stres, jaki odczuwamy podczas pierwszych randek, wyzwala zastrzyk adrenaliny i kortyzolu do krwi. To spocone ręce, szybsze bicie serca i suchość w ustach.
* Stan zakochania "wyłącza" te obszary w mózgu, które kontrolują strach i inne negatywne emocje.
* Intensywne doznania towarzyszące zakochaniu powodują wzrost poziomu hormonów szczęścia w organizmie. To z kolei stymuluje pracę układu krążenia krwi, a tym samym zwiększa przepływ składników odżywczych oraz tlenu do skóry.
* Gdy jesteśmy kochani i równie mocno kogoś kochamy, mamy szansę na wydłużenie swojego życia. A także możemy cieszyć się dobrym zdrowiem psychicznym.
jerg



Komentarze