Pod takim hasłem odbyło się 17 stycznia w Galerii "Arkady" pierwsze spotkanie z cyklu "Tomaszowskie gawędy".
"Siarczki" dopisały – sala była wypełniona do ostatniego miejsca. Ciekawe czy ktoś z młodszego pokolenia tomaszowian wie skąd się wzięło to określenie, którym niezbyt pochlebnie obdarzano pracowników ZWCh "Wistom"? Była oczywiście pyszna zupa regeneracyjna, przypomnienie historii zakładu i wspomnienia – o rzeczach ważnych, śmiesznych, istotnych i ulotnych – wszystkich składających się na obraz życia ludzi, którzy związali się z największym nie tylko w Tomaszowie zakładem.
Padło wiele słów o tym, że ta historia odchodzi wraz z ludźmi, że trzeba zadbać o to, by ją zachować. Te wypowiedzi skłoniły nas do zajęcia się na poważnie pomysłem, który zrodził się kilka lat temu w redakcji TIT. Mam nadzieję, że niebawem będziemy mogli przedstawić szczegóły.
and



Komentarze