Nie tylko dla przesądnych
Przed nami najbardziej feralny dzień - trzynasty dzień miesiąca przypadający w piątek. Skąd się wzięło przekonanie o pechowości piątego dnia tygodnia w trzynastym dniu miesiąca?
Zacznijmy od ślepej wiary w irracjonalne oddziaływanie liczb.
Typowym przykładem jest liczba "3", która po dziś dzień niewiele straciła za swej magiczności. A wynikło to stąd, że z trzech części składała się pierwotna broń człowieka (łuk i strzała), że przynajmniej trzy linie są potrzebne do ograniczenia jakiejś powierzchni, że z trzech linii składa się drzewo życia oznaczone jako "Y" i drzewo śmierci - ten sam znak, ale odwrócony. "7" uważana była niegdyś za świętą liczbę. Całe boskie zgromadzenie w Babilonie składało się z siedmiu bóstw, w których czczono siedem ciał niebieskich. "12" już w starożytności uważana była za liczbę szczęśliwą. Przeciwieństwem jej stała się następująca po niej "13".
Astrologowie starożytnego Wschodu twierdzili, że jest to liczba symbolizująca podziemny świat. Występując w biblijnych przekazach również nie cieszyła się najlepszą opinią. Być może dlatego opis dwu bestii, będących postaciami Antychrysta, został zamieszczony w trzynastym rozdziale. W średniowieczu przy uprawianiu czarnej magii zawsze wzywano trzynaście demonów, co być może wiąże się z tradycją kabalistyczną, w Kabale (tajemnych naukach judaizmu) występuje bowiem trzynaście złych duchów, a okultyści trzynastkę zwali po prostu Śmiercią. Stąd tylko krok do powszechnego uznania tej liczby za wyjątkowo pechową. "Trzynastka to diabelski tuzin" - powiada ludowe porzekadło. Nic dziwnego, że z czasem szczególnego znaczenia nabierały historyczne fakty związane z tą liczbą, utrwalając dodatkowo przekonanie o jej feralnym oddziaływaniu.
Feralność piątego dnia tygodnia ma bowiem równie długą tradycję, co utożsamianie trzynastki z pechem. Za dzień niepomyślny uważali go starożytni Rzymianie, jak i wywodzący się z innych kręgów kulturowych buddyści i hinduiści. Na złej sławie piątku zaważyła głównie Biblia. W tym dniu Adam i Ewa musieli opuścić raj, piątek to również dzień ukrzyżowania Chrystusa. Poza tym głoszono, że piątek będzie dniem Sądu Ostatecznego. Doskonale nadawał się więc na dzień tracenia skazańców. W okresie średniowiecza piątek powszechnie zwano dniem katowskim, bowiem w piątki odbywały się publiczne egzekucje. Ciekawostką jest, że w XVII wieku kat warszawski zamieszkiwał na Barbakanie pod numerem 13.
W piątki wolało nie kusić losu wielu sławnych ludzi. Napoleon nigdy tego dnia nie wydawał bitew, Bismarck nie podpisywał traktatów. Gangster Al Capone śmiał się z wysiłków policji, ale gdy w końcu aresztowano go 13. w piątek, to już do końca życia nie opuścił więzienia... Marynarze boją się tego dnia wypływać w rejs, kierowcy wybierają autobus zamiast wygodnego auta. Skandynawowie natomiast od wieków uważają piątek za dzień szczęśliwy. Szczęśliwym jest również dla muzułmanów. Mahomet, chcąc zdystansować się od żydowskiego szabasu i chrześcijańskiej niedzieli, właśnie piątek ustanowił dniem świętym.
Z doświadczenia wiemy, że nie tylko w ten szczególny dzień może zdarzyć się, że rano budzik nie zadzwoni, potem diabeł ogonem nakryje klucze od mieszkania, samochód po drodze złapie gumę, a w pracy okaże się, że szef wstał lewą nogą... i tak dalej do wieczora. Nie kuśmy więc licha dodatkowo w nadchodzący piątek.
jerg



Komentarze