Doczekaliśmy się tomaszowskiej premiery najnowszego filmu Sławomira Grünberga, reżysera, producenta i operatora filmowego. Pokaz odbędzie się 12 stycznia w sali kinowej KiTKA w Miejskim Centrum Kultury Tkacz przy ul. Niebrowskiej 50. Początek o godz. 17.
Jak już informowaliśmy "A może byśmy tak... wpadli na dzień do Tomaszowa", to pełnometrażowy film dokumentalny o społeczności żydowskiej Tomaszowa Mazowieckiego, która przed wojną stanowiła po Polakach największą grupę etniczną miasta.
Jednym z bohaterów produkcji jest Allan Chernoff, były dziennikarz CNN, współautor książki "Krawcy z Tomaszowa: pamięć o polskich Żydach", którą napisał wspólnie ze swoją mamą, tomaszowianką Reną Margulies. W filmie będzie można zobaczyć również materiał wideo, który Allan nakręcił ze swoją mamą podczas wizyty w Tomaszowie Maz. w 1994 roku.
Pozostali bohaterowie to: światowej sławy pianistka, przemieszczająca się pomiędzy Sydney i Nowym Jorkiem - Sarah Grunstein (córka tomaszowianki Chany Borensztajn) oraz rodzeństwo - Ewa Korulska, mieszkająca na co dzień w Szwajcarii i jej brat, programista komputerowy, Daniel Wencel z Kalifornii, którzy szukają rodzinnych korzeni, a towarzyszy im w tej podróży profesor Krzysztof Tomasz Witczak.
Allan, Ewa i Daniel "wpadli" na dzień do Tomaszowa, aby skonfrontować zasłyszane od rodziców i dziadków opowieści z dzisiejszą rzeczywistością. Na miejscu przekonują się, że w mieście nie ma śladów upamiętnia Żydow, tj. synagogi, mykwy itp. Film jest dla nich nadzieją na to, że nie zaginie pamięć po ich rodzinach i całej żydowskiej społeczności Tomaszowa Maz.
and



Komentarze