W miniony piątek, 9 grudnia, na cmentarzu komunalnym przy ul. Dąbrowskiej pochowany został Alojzy Krawczyk. Byłego piłkarza i trenera Lechii razem z rodziną żegnał świat sportowy Tomaszowa. Krawczyk zmarł nagle w nocy z 3 na 4 grudnia w wieku 75 lat. Odszedł jeden z najlepszych napastników w historii Lechii Tomaszów.
Pan Alojzy urodził się w 1947 r. Uczył się w Szkole Podstawowej nr 3, a następnie w Szkole Rzemiosł Budowlanych. Później przeniósł się do Zespołu Szkół Włókienniczych i został technikiem włókiennictwa. Przez ponad 30 lat pracował w Mazovii m.in. jako mistrz na farbiarni i wykańczalni.
Do Lechii Alek trafił w 1960 r. i rozpoczął szkolenie pod okiem trenera Mieczysława Galickiego. Został powołany do kadry juniorów woj. łódzkiego i w 1956 zagrał w meczu z RFN Westfalią. Już w wieku 17 lat zadebiutował w pierwszej drużynie seniorów Lechii, która wówczas występowała w lidze międzywojewódzkiej (wtedy trzeci poziom rozgrywek, dzisiejszy odpowiednik to II liga). W zielono-czerwonych barwach Krawczyk występował do 1979 roku z krótką przerwą na służbę wojskową w Nowym Glinniku (klub Skrzydła). Na początku lat 70. ub. wieku został powołany na konsultacje kadry narodowej, prowadzonej wówczas przez trenera Kazimierza Górskiego.
Był przebojowym i niezwykle skutecznym napastnikiem, za co uwielbiali go kibice, którzy nieoficjalnie liczą, że strzelił w sumie ponad 1000 goli. Miał wiele propozycji gry w markowych klubach, ale pozostał wierny Lechii.
Po zakończeniu kariery piłkarskiej Alek Krawczyk rozpoczął w swoim klubie pracę trenerską. Przez rok prowadził pierwszą drużynę, a potem przez wiele lat trenował młodzież. Został odznaczony srebrną i złotą odznaką honorową PZPN.
Po zaprzestaniu pracy zawodowej nie zerwał z klubem. Do samego końca kibicował lechitom na stadionie im. Braci Gadajów. Piłkarze, trenerzy i działacze niosąc sztandar klubu towarzyszyli mu w ostatniej drodze.
(poż)



Komentarze