Powiat tomaszowski oraz trzy należące do niego gminy: Budziszewice, Czerniewice i Inowłódz w latach 2018-2021 nie przeznaczyły na ten cel ani grosza - wynika z najnowszego rankingu Pisma Samorządu Terytorialnego "Wspólnota".
Wydatkami na "ochronę powietrza atmosferycznego i klimatu" autorzy* serii "wspólnotowych" rankingów zajęli się po raz pierwszy. Nie ze względu na ich wielkość - środki te odgrywają stosunkową niewielką rolę w budżetach JST (w 2021 r. stanowiły mniej niż pół procenta ich całości, a biorąc pod uwagę tylko wydatki inwestycyjne - niespełna 3%).
Temat podjęto ze względu na społeczną wagę problemu, jakim jest smog i poważną rolę, jaką w jego rozwiązywaniu mają do odegrania samorządy. "Nasze" jednak w zestawieniu specjalnie nie błyszczą - chyba że na tle sąsiadów, mających jeszcze gorsze wyniki.
Z 267 miast powiatowych jakiekolwiek "smogowe" wydatki w latach 2018-2021 poniosło 239, z tego w naszym regionie 15. Zdecydowanie najwyższe, w przeliczeniu na mieszkańca, lubelski Lubartów - 1.320,407 zł, zaś w Łódzkiem Brzeziny - 574,380 zł. Tomaszów Maz. znalazł się w tym zestawieniu na 113. miejscu w kraju i ósmym w województwie z kwotą 39,682 zł per capita. Ciekawostka: przywoływany przez nas niedawno raport Polskiego Alarmu Smogowego ze stycznia 2016 r. wskazywał jako najbardziej "zasmogowane" w Łódzkiem pobliskie Opoczno (było tam niewiele, ale jednak gorzej niż u nas). Tymczasem w analizowanym rankingu "Wspólnoty" zamiast liderować wojewódzkiemu zestawieniu, zamyka je, plasując się z wydatkami na poziomie 0,506 zł na mieszkańca na 229. pozycji w Polsce.
Wśród 1523 gmin wiejskich pieniądze na walkę ze smogiem miały w budżetach 1364 samorządy, w tym w regionie 101. Prym w tej kategorii wiodą najbogatsi, czyli łódzkie Kleszczów (5.232,340 zł) i Rząśnia (4.926,288 zł), ponadto pierwszą dziesiątkę zamykają Sulmierzyce (2.357,918 zł). Z powiatu tomaszowskiego najwyżej notowana gmina Tomaszów Maz. - z wydatkami na poziomie 362,705 zł per capita znalazła się na miejscu 300. w kraju i 21. w województwie. Wyraźnie odcina się przy tym od reszty. Na lokalnym podium są jeszcze Będków - 98,279 zł (562. w kraju/32. w regionie) i Rzeczyca - 91,279 zł (572./33.), wypadające stosunkowo nieźle, jeśli ich wynik porównamy z miejskim i pozostałych gmin. Kolejna "odmeldowuje" się dopiero na pozycji 886. w zestawieniu ogólnopolskim i 62. w regionalnym i jest to Ujazd z kwotą 10,250 zł. Potem są Rokiciny - 7,765 zł (937./68.) i znów długo nikt. Aż do miejsca 1186. w Polsce i 90. w województwie, na których znalazł się Żelechlinek - 2,448 zł. Najniżej notowana Lubochnia wylądowała z kwotą 2,020 zł na pozycjach 1236. i 96. Kolejna ciekawostka: choć sprawa jest poważna, nie sposób nie uśmiechnąć się, czytając, że krajową stawkę zamyka lubuska gmina... Skąpe z wynikiem 0,000002 zł. Jak by nie było, to jednak zawsze to więcej niż m.in. w "naszych" Budziszewicach, Czerniewicach i Inowłodzu, w których budżetach w analizowanym rozdziale 90005 przez cztery lata widniały same zera.
Podobnie, jak wspomnieliśmy we wstępie, wyglądało to w powiecie tomaszowskim. Nie był on pod tym względem odosobniony - w Łódzkiem tego typu wydatków nie poniósł w latach 2018-2021 żaden. W kraju zaś, na 314, jakiekolwiek pieniądze na ten cel przeznaczyły jedynie 72, z czego w około połowie kwoty te były symboliczne. Analogicznie w samorządach wojewódzkich - na tle innych wyróżniły się woj. śląskie (15,847 zł) i małopolskie (7,068 zł), w pozostałych wydawano "drobne" albo nic. Dość powiedzieć, że woj. łódzkie jest w zestawieniu regionów piąte z kwotą 0,587 zł.
* Paweł Swianiewicz - profesor ekonomii, kierownik Zakładu Studiów Społeczno-Ekonomicznych w Instytucie Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu; Julita Łukomska - adiunkt w Katedrze Rozwoju i Polityki Lokalnej na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego
wk



Komentarze