- zapewniają służby drogowe. Ostatnia śnieżyca spowodowała paraliż na drogach w naszym powiecie. Kierujący stali w długich korkach, spóźniali się do pracy. - Jazda po lodzie nie należy do najłatwiejszych. Trudno dojechać gdzieś na czas - mówi jeden z nich.
W nocy ze środy na czwartek (z 23 na 24 listopada) solidnie sypnęło śniegiem. Na drogach zrobiło się biało i ślisko. - To był właściwie drugi śnieg tej jesieni. Sypnęło też kilka dni wcześniej, ale to była sobota i lód na drodze tak nie utrudniał dojazdu do pracy. Przy śnieżycy w środku tygodnia zrobił się paraliż na drogach.
Prognozy wskazywały na obfite opady śniegu. Drogowcy wszystko wiedzieli, ale zima tradycyjnie znowu ich zaskoczyła - mówi nam jeden z kierowców.
24 listopada wiele osób spóźniło się do pracy czy szkoły. Duże opóźnienia były też w komunikacji miejskiej. Na ul. Modrzewskiego auta ślizgały się jak na lodowisku. Na ul. Nowowiejskiej wielu kierowców miało problem z pokonaniem podjazdu. - Nasz telefon dzwonił od samego rana. Mieliśmy mnóstwo uwag od kierowców. Staraliśmy się na bieżąco interweniować. Wielu z nich po prostu nie zdążyło zmienić opon na zimowe, a na letnich w takich warunkach nie podjedzie się pod żadne wzniesienie. Nasze służby rozpoczęły pracę już o godz. 4.00. W ruch poszło osiem pługopiaskarek, które wyjechały na zarządzane przez nas drogi w mieście i w całym powiecie - wyjaśnia Elżbieta Rudzka, dyrektorka Zarządu Dróg Powiatowych.
Na zlecenie powiatu prace przy odśnieżaniu dróg wykonują firmy zewnętrzne. Pięć pługopiaskarek jest przeznaczonych na trasy poza miastem, a trzy w granicach Tomaszowa. - Mamy w zarządzie około 400 km. Z zasady nie ma przyjętej kolejności odśnieżania. Wyznaczamy pięć tras przejazdu poza miastem i trzy w samym mieście. Nie ma fizycznej możliwości odśnieżenia i posypania wszystkich dróg w jednym czasie - mówi E. Rudzka.
Drogami miejskimi zajmuje się Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta. - Odśnieżanie i posypywanie jezdni zlecamy firmie zewnętrznej. Własnymi siłami dbamy o chodniki i miejsca parkingowe. Podczas śnieżycy w pierwszej kolejności byliśmy w najbardziej newralgicznych miejscach w mieście, gdzie jest największe natężenie ruchu - wyjaśnia Jakub Zięba, zastępca dyrektora ZDiUM.
Na najbliższe dni znowu prognozowane są opady śniegu i mróz. Od 1 grudnia służby drogowe mają być w gotowości przez 24 godziny na dobę. - Tak będzie co najmniej do końca lutego. A jak będzie potrzeba, to również w marcu i kwietniu. Najlepiej jakby zima nas oszczędziła. Wtedy pieniądze z oszczędności moglibyśmy przeznaczyć na potrzebne inwestycje - mówi dyrektorka ZDP.
ag



Komentarze