Niewyczerpalną, darmową, pozyskiwaną bez negatywnego oddziaływania na środowisko energię ze słońca czerpie coraz więcej budynków należących do miasta. Dzięki tym instalacjom Białystok może nie tylko zmniejszyć wydatki na energię, ale i mieć wkład w ograniczenie produkcji dwutlenku węgla.
- Instalacja fotowoltaiczna to rozwiązanie, które pozwala na generowanie oszczędności, a także na uniezależnienie się od dostawcy prądu. Dlatego w ostatnim czasie inwestujemy w fotowoltaikę, to jest po prostu konieczność - podkreśla prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.
W ub.r. system fotowoltaiczny zamontowano na budynkach Urzędu Miejskiego w trzech lokalizacjach.
W tym, w październiku, na trzech szkołach, w tym samym czasie zaczęła z niego korzystać także pływalnia sportowa BOSiR. Kolejny jest już gotowy na domu pomocy społecznej, a do końca roku powstaną jeszcze trzy: na jednej z podstawówek, filii DPS oraz na Białostockim Parku Naukowo-Technologicznym. Dotychczas miasto wydało na instalacje blisko 2 mln zł. Te już działające wyprodukowały ponad 202.487 kWh, przynosząc oszczędności na poziomie ponad 371 tys. zł. W planach na 2023 r. jest budowa dalszych 20 instalacji na miejskich budynkach i wymiana nieefektywnych źródeł ciepła. Wszystkie razem mają osiągnąć moc ok. 1500 kWp, generując rocznie 1.350.000 kWh. - Przy aktualnych cenach energii montaż instalacji fotowoltaicznych bez dofinansowania zwraca się w okresie dwóch-trzech lat - uzupełnia Anna Kowalska z Departamentu Komunikacji Społecznej UM.
Są i takie, które powstały z dotacjami z UE. Jak panele, które od końca 2020 r. wytwarzają energię elektryczną na potrzeby Komunalnego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Białymstoku. Także te, które od lipca działają na terenie jednej ze stacji uzdatniania wody, pokrywając - zależnie od pory dnia - od 75 do 100% zapotrzebowania na prąd dwóch tego typu obiektów Wodociągów Białostockich.
Oprac. i fot. za: www.bialystok.pl
wk



Komentarze