Piękną wystawę rzeźb i fotografii można oglądać na Zamku Kazimierzowskim w Inowłodzu.
Swoje prace prezentują Katarzyna Kłopotowska i Piotr Wypych. To "Drzewostany", w których zaklęte są uroki przyrody, trudne i radosne przeżycia oraz spojrzenia artystów na świat i ludzi.
Ekspozycję zorganizowało Gminne Centrum Kultury w Inowłodzu. Jest ona podwójna – zamieszczone są tam zdjęcia pod nazwą "Drzewa", których autorem jest Piotr Wypych oraz rzeźby, które stworzyła Katarzyna Kłopotowska, artystka i twórczyni rękodzieła, mieszkająca w Wąwale i tu "zarażająca" ludzi zamiłowaniem do sztuki, a zwłaszcza tworzenia ceramiki.
Obie wystawy mają jeden wspólny mianownik – las, wokół którego zorganizowano też wernisaż wystaw. Odbył się on w sobotę, 26 listopada w inowłodzkim zamku. Można było obejrzeć zdjęcia Piotra Wypycha, zastępcy dyrektora Oddziału Terenowego Nadpilicznych Parków Krajobrazowych. Są to fotografie lasu w podczerwieni. Obok nich wyeksponowane było drewno i korzenioplastyka Katarzyny Kłopotowskiej. To była jej pierwsza wystawa w życiu i towarzyszyły jej wielkie emocje, choć tworzy przeróżne rzeczy od lat. Najpierw w Glinie w gm. Rzeczyca, obecnie w Wąwale, gdzie wybudowała dom i ma swoją pracownię. Podczas wystawy pokazała swoje ostatnie prace, które jak mówi są najbardziej dojrzałe, nie odzwierciedlają rzeczywistości, ale podążają ku abstrakcji, wywołują emocje. - Jestem bardzo wdzięczna Sarze Kłopotowskiej, stażystce z Zamku Kazimierzowskiego, która wykazała się wielkim zaangażowaniem w przygotowanie wystawy i wernisażu. Wszystko, nawet poczęstunek nawiązywał do lasu i przyrody. Można było skosztować słodyczy w kształcie kasztanów, napojów ze smakiem i zapachem jałowca, a w tle słychać było ptaki i inne odgłosy ptaków – cieszy się K. Kłopotowska. Wystawę "Drzewostany" można oglądać do końca lutego 2023 r. Na zamku prezentowane są też jej zdobione strusie jaja.
Joanna Dębiec



Komentarze