Można o nim powiedzieć, że leczył Tomaszów z gruźlicy płuc. Nazywał się Jaśkiewicz.
I to wszystko, co o nim wiem, nie znam nawet imienia, a wiem z przekazu rodzinnego. Mieliśmy w rodzinie chorego na gruźlicę. Tyle wiem, a więc niewiele. Wiem jednak, że trzeba przypomnieć jego postać, bo nikt tego do tej pory nie zrobił. Były lata powojenne, gruźlica zbierała śmiertelne żniwo, była chorobą społeczną. Ale były już leki sprowadzone z zagranicy za pośrednictwem organizacji międzynarodowych. On je sprowadzał i stosował. Gdzie znaleźć informacje o tym wspaniałym człowieku?
W Wikipedii nie ma nic. W monografiach Tomaszowa również. Biała plama, a raczej czarna dziura. Przejrzałem stare książki z numerami telefonów stacjonarnych. Znalazłem trzy osoby noszące nazwisko Jaśkiewicz. Czy lekarz Jaśkiewicz był ich krewnym? Gdyby tak było, proszę, aby się odezwali, abyśmy wspólnie spisali biografię lekarza (tel. kontaktowy 607-533-411).
J. Pampuch



Komentarze