W najbliższą sobotę 10 września druhowie z jednostki OSP w Zawadzie będą świętowali jubileusz 100-lecia swojej działalności "Bogu na chwałę, ludziom na ratunek". Jak to się zaczęło.
Lata po odzyskaniu przez kraj niepodległości w 1918 r. to okres wzmożenia inicjatyw społecznych. Jedną z form działalności na rzecz innych były Ochotnicze Straże Pożarne. Był rok 1922, rok wcześniej nastąpiło połączenie działających na ziemiach trzech byłych zaborów stowarzyszeń pożarniczych w Związek Straży Pożarnych z zarządem głównym na czele (od 1956 ZOSP).
Na terenie obecnego powiatu tomaszowskiego istniało już kilka stowarzyszeń skupiających ochotników pożarników. Najstarsze było w Tomaszowie, założone w 1876 r. W 1912 r. powstała straż ogniowa w Smardzewicach. Przyszła pora na Zawadę, pod tomaszowską wieś istniejąca już w 1398 r. Inicjatywa wyszła od ziemianina Leona Jabłońskiego i na zebraniu włościan podjęto decyzje o utworzeniu straży ogniowej. Na prezesa wybrano inicjatora L. Jabłońskiego, naczelnikiem został Jan Jaruga. W następnym roku wybudowano drewnianą remizę, w której przechowywano sprzęt pożarniczy.
Od wozów konnych do koni mechanicznych
Pierwszym nabytkiem sprzętowym były dwa wozy konne. Na jednym znajdowała się ręczna pompa, a na drugim beczka na wodę o pojemności 500 litrów. Konie do zaprzęgów użyczali w potrzebie miejscowi gospodarze. W tym samym roku społeczność Zawady ufundowała strażakom sztandar. W roku 1930 zdecydowano o utworzeniu przy jednostce orkiestry dętej, która gra do dzisiaj. Strażacy w 1937 r. włączyli się w budowę szkoły podstawowej. Do wybuchu wojny w 1939 roku budynek stanął w stanie surowym. Wojna wyhamowała działalność strażaków. Ukryli sztandar. Po wojnie wznowili działalność. W 1959 r. druhowie z OSP angażowali się w budowę Domu Ludowego, który był gotowy w 1963 r. Zmieniał się skład zarządu jednostki. Ale ciągle w jego składy wchodzili członkowie tych samych rodzin. Strażactwo przechodziło z ojców na synów, z dziadków na wnuki. Przeglądając kronikę jednostki widzimy powtarzające się nazwiska: Wojciechowskich, Gawarzyńskich, Żerków, Ogórków, Gońciarzy, Bąków. W 1970 r. strażacy mogli zacząć wyjeżdżać do akcji samochodem Star 25. W 1979 r. jednostka otrzymała nowy sztandar zachowując stary jako cenną pamiątkę. W 1973 r. w Zawadzie wybuchł groźny pożar. Po tym zdarzeniu rozpoczęła się wymiana słomianych strzech na pokrycia odporniejsze na ogień. Bezpieczeństwo pożarowe poprawiło zbudowanie wodociągu, w czym też mieli udział strażacy z OSP. Przy Domu Ludowym dobudowano garaż na samochód. Kolejnym wozem bojowym był dostawczy Żuk, a następnie otrzymali od PSP Nysę. W roku jubileuszu 70-lecia jednostkę uhonorowano złotym medalem Za Zasługi dla Pożarnictwa. W 2006 r. Do jednostki trafił prawdziwy pożarniczy wóz bojowy marki Jelcz, a w 2011 r. Star 200. W roku 2015 druhowie mogli występować pod nowym sztandarem, na którym ponownie znalazł się Św. Florian patron strażaków. Mijały lata, przybywało coraz lepszego sprzętu, w szeregi straży wstępowały kolejne roczniki. Druhowie zdobywali dyplomy, puchary, odznaczenia za osiągnięcia w rywalizacji. Podobnie działo się w orkiestrze OSP, którą już kilkanaście lat dyryguje dh Andrzej Żerek. Jednostka w roku jubileuszowym skupia 36 członków, a w orkiestrze gra 22 muzyków.
Uroczystość jubileuszowa
Sobotnie świętowanie rozpocznie się Mszą Polową o godz. 14:00. Po mszy będzie część oficjalna w trakcie której odsłonięta zostanie tablica pamiątkowa i poświęcenie samochodu gaśniczego marki MAN, który trafił do jednostki w marcu 2020 r. ale obostrzenia covidowe nie pozwoliły na uroczystość "powitania" nowego nabytku. Będzie też dekoracja sztandaru i strażaków odznaczeniami organizacyjnymi. Na uroczystość zapraszają prezes jednostki Bogdan Krężelewski i naczelnik Zdzisław Piasny.
JaPa



Komentarze