- mówi Damian Błaszczyk, prezes WOPR w Tomaszowie. - Nie da się go policzyć w ilości rozprowadzonych gadżetów i przeprowadzonych akcji profilaktycznych - dodaje. Takie działania przynoszą efekt. Tego lata nikt nie utonął na terenie powiatu tomaszowskiego.
Już prawie 200 osób (od początku czerwca) zabrała woda w całej Polsce. - Spożywanie alkoholu przed wejściem do wody, brawura, kąpanie się w niedozwolonych miejscach. To główne przyczyny tych tragedi. Na naszym terenie na szczęście nie mieliśmy takich sytuacji, oby tak do końca lata - mówi prezes WOPR w Tomaszowie.
Efekt przynoszą działania profilaktyczne prowadzone przez ratowników. - Na basenach, w szkołach (jeszcze przed wakacjami), a latem na plażach, ale też w innych miejscach. Mówimy o zasadach bezpieczeństwa nad wodą, pokazujemy jak udzielać pierwszej pomocy. Powtarzamy numery alarmowe, rozdajemy gadżety. To wszystko zostanie w głowach młodych ludzi, bo szczególnie oni narażeni są na niebezpieczeństwo. Nawet tych, którzy skaczą z pomostów na Przystani nad Pilicą. Nasze ciągłe upominanie w końcu ich zniechęci i przekona, żeby tak nie robić - wyjaśnia D. Błaszczyk.
Efekt przynoszą też lekcje pływania prowadzone w szkołach. Te prowadzone przez ratowników czy instruktorów. Jest też program powszechnej nauki pływania "Umiem pływać". Coraz więcej młodych ludzi chce też zostać ratownikami, co widać na kursach i egzaminach prowadzonych przez WOPR. - Nie nudzą się w wakacje. Uczą się nie tylko jak ratować, ale po prostu stają się bardziej wrażliwi na drugiego człowieka - dodaje prezes WOPR w Tomaszowie.
Oby ostatni weekend wakacji był bezpieczny, chociażby tak jak ostatni tydzień. - Co prawda mieliśmy spore zawirowania w pogodzie. W sobotę przez zalew przeszła ściana deszczu, ale na szczęście ulewa nie miała poważnych konsekwencji. W ostatnich dniach pomogliśmy załodze tonącego rowerka i mężczyźnie na łodzi motorowodnej, który miał awarię silnika i już po zmroku nie mógł wrócić do portu. Wiatr spychał go w przeciwną stronę. Była też wywrotka kajaka oraz skaleczenie i inne drobne urazy wśród plażowiczów na plażach - wyjaśnia D. Błaszczyk.
ag
Komentarze