W zalewie i w Pilicy zielona woda, "Złota Rybka" zamknięta (przerwa technologiczna do 5 września), dlatego w upalne dni tłumy ściągają na nowy kompleks basenów w Osiedlu Niewiadów.
16 sierpnia po nieco dwóch tygodniach użytkowania obiekt w Os. Niewiadów był zamknięty. - Mieliśmy bardzo intensywny czas i po długim weekendzie musieliśmy trochę "odetchnąć". Dlatego potrzebowaliśmy jednego dnia na konserwację systemu oczyszczania wody oraz przegląd wszystkich instalacji - wyjaśniają pracownicy Akademii Sportu, która jest gospodarzem obiektu.
W kolejnych dniach kompleks był już otwarty i przeżywał prawdziwe oblężenie. Do Niewiadowa zjeżdżali plażowicze z całego regionu łódzkiego, ale również z innych części Polski. - Przyjechałyśmy na wakacje do rodziny w okolice Tomaszowa i zaproponowali nam przyjazd w to miejsce. Jesteśmy zachwycone. Żar leje się z nieba, a tutaj można się fajnie ochłodzić i tyle atrakcji dla dzieci - mówiły panie z Rzeszowa.
Najwięcej osób było w basenie ekologicznym (110 cm głębokości, 1250 mkw. powierzchni). Byli też chętni do pływania w wydzielonym basenie sportowym (na trzech torach po 180 cm głębokości). A na zjeżdżalniach tłumy dzieci. W brodzikach, na wodnym placu zabaw, biczach wodnych i w fontannach też duże zainteresowanie.
Dla dzieci temperatura wody nie ma większego znaczenia. Właściwie w każdej bawią się świetnie. - Jest cieplejsza niż w pierwszych dniach po otwarciu. W upalne dni w głównym basenie (stawie kąpielowym) miała około 23 stopni Celsjusza, a w brodziku 27 - twierdzą gospodarze obiektu.
Wiele osób interesuje dodatkowy zbiornik z roślinami i filtrami, które oczyszczają wodę. Jest filtrowana w naturalny sposób, bez użycia środków chemicznych. Przechadzają się też przy tężniach. - Tylko szkoda, że nie ma tutaj tablic informacyjnych. Fajnie by było się dowiedzieć, jak to działa. Przecież taki obiekt to unikat w skali kraju. Jest się czym pochwalić - mówi jedna z turystek.
Brakuje też zacienionych miejsc. Nie dla wszystkich wystarcza miejsca pod parasolami. Pozostali kryją się przed słońcem pod ogrodzeniami czy gdzieś przy krzakach. - Po prostu trzeba posadzić drzewa, najlepiej te szybko rosnące. A wcześniej postawić więcej parasoli - twierdzą plażowicze.
ag



Komentarze