Posłanka Anita Sowińska domaga się utworzenia sejmowej komisji śledczej w sprawie katastrofy ekologicznej, do jakiej doszło w ubiegłym tygodniu na Odrze. Do tej pory nie wiadomo, czym została skażona woda w rzece. Wiadomo natomiast, że prawie całkowicie została w niej zniszczona fauna i flora.
Po dwóch tygodniach od początku katastrofy ekologicznej na Odrze nadal nie znamy jej przyczyn. Zdaniem posłanki Anity Sowińskiej, żeby poznać prawdziwe przyczyny (bo prawdopodobnie jest ich wiele), trzeba przeprowadzić rzetelną analizę wszystkich możliwych powodów i oszacować ich wpływ na zatrucie Odry. Przyczyny mogą nakładać się na siebie i mogą to być np.: przestępstwa nielegalnego zrzutu odpadów do rzeki przez jakąś firmę, nielegalne pozbycie się starych odpadów niebezpiecznych czy też osunięcia osadów pokopalnianych bądź starych wałów przeciwpożarowych zawierających szkodliwe substancje.
Prawdopodobne jest również spuszczenie wód pokopalnianych z kopalni węgla kamiennego lub metali. - Ta ostatnia przyczyna w mojej ocenie jest jedną z najbardziej prawdopodobnych, gdyż zarówno laboratoria polskie, jak i niemieckie wykazały duże zasolenie wody - twierdzi Anita Sowińska.
Posłanka Lewicy wskazuje również na brak procedur i nieumiejętne zarządzanie w urzędach, tj. GIOŚ (Główny Inspektorat Ochrony Środowiska), WIOŚ (wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska), Wody Polskie. Zdaniem posłanki Sowińskiej, śledztwo prokuratorskie być może wykaże jakąś jedną z głównych przyczyn, jednak w kompetencji prokuratury nie leży zajmowanie się procedurami urzędniczymi i zmianą prawa. - Dlatego postuluję powołanie sejmowej komisji śledczej do spraw zbadania przyczyn katastrofy ekologicznej na Odrze i wypracowania rekomendacji działań naprawczych - wyjaśnia posłanka Lewicy.
A. Sowińska informuje, że rozpoczęła kontrolę poselską w GIOŚ oraz w oddziałach WIOŚ: we Wrocławiu, Opolu, Zielonej Górze i Szczecinie. Katastrofa ekologiczna na Odrze pokazała, jak ważne są szybkie działania w przypadku zatrucia wód, dlatego w interwencji skupia się na tym, w jaki sposób procedowane są zgłoszenia otrzymane od obywateli o możliwych zanieczyszczeniach wód.
K. Krasnodębski



Komentarze