Nie cały Rzeczków, bo on jak był w gm. Będków, tak tam jest. Do Spały na Jarmark Antyków i Rękodzieła wróciły panie z tamtejszego KGW i przywiozły, jak dawniej, pierogi, ciasta, kapustę z grochem, czyli kuchenne rękodzieła, którymi wyrobiły sobie markę na jarmarkach.
Nie było ich ponad rok. Ale jarmarkowa publiczność pamiętała te smaki i ich stoisko było minionej niedzieli oblężone.
Ich smakołyki chwalili nawet dwaj tomaszowscy lekarze, którzy ze swoim towarzystwem biesiadowali pod ich parasolem. Czy rzeczkowskie gospodynie będą wracały do Spały? Może dopiero w październiku albo na spalskiego Hubertusa. Poczekamy, zobaczymy. Za to na stałe wpasowały się w jarmark podmioty zrzeszone w Lokalnej Grupie Działania Dolina Pilicy. Zajmują tradycyjnie rząd altanek przy alejce równoległej do ul. J. Piłsudskiego. I tam można było przegryźć coś swojskiego u pań z KGW z Inowłodza i Lubochni. Kolejny spalski jarmark za miesiąc, 14 sierpnia.
J. Pampuch



Komentarze