Niedziela, 11 stycznia 2026, Imieniny: Feliksa, Honoraty, Marty

 

bialagora mUdany, pełen atrakcji piknik rodzinny z okazji stulecia TKSM "Biała Góra" odbył się w sobotę, 9 lipca w Skansenie Rzeki Pilicy.

I dla dzieci, i dla dorosłych

Na piknik zaproszeni zostali pracownicy TKSM "Biała Góra" wraz z rodzinami. Przygotowano szereg atrakcji dla dzieci, jak i ich rodziców czy dziadków, bo Biała Góra łączy kilka pokoleń. Nie brakowało zabaw z animatorami, piłkarzyków, malowania twarzy, pokazu baniek mydlanych, huśtawek i lodów. Ciekawe były warsztaty chemiczne i występ muzyczny z animacjami dla dzieci, który odbył się na specjalnie przygotowanej dużej scenie.

Najmłodszych bawił zespół Kosmokwaki, który zachęcił je do tańca, śpiewania i zabawy. Dzieci zostały też zaproszone na scenę. Wspólnie z bajkowymi postaciami mogły sobie zrobić zdjęcia. Przez całe spotkanie pracownicy biesiadowali przy ustawionych stołach i różnych daniach.

Tak to było na kopalni

Wśród gości pikniku nie zabrakło zaprzyjaźnionego z firmą franciszkanina, ojca Mariusza Kapczyńskiego, proboszcza parafii pw. św. Anny w Smardzewicach. Przybył też Jens-Uwe Klemens, przedstawiciel Grupy Quarzwerke GmbH oraz zarząd "Białej Góry". Na scenie wyróżniono też wieloletnich pracowników kopalni. Wśród nich był Henryk Wilczyński, który w "Białej Górze" przepracował ponad 40 lat. Można było posłuchać jego wspomnień, jak to był początkującym bhp-owcem w kopalni. Wówczas to na wyrobisku "Wesoła" były prowadzone prace, a skarpa, na której stała spycharka, zaczęła się osuwać. Niestety maszyna wraz z operatorem spadła w dół na półkę złożową. Operator został wyrzucony ze spycharki i upadł z trzymetrowej wysokości. Został zabrany do szpitala. - Kiedy dotarłem do szpitala, lekarz dyżurny poinformował mnie o ogólnym stanie pacjenta. Nie było żadnych złamań, ale pacjent był mocno potłuczony i potrzebował dalszych badań. Niestety nie dało się ich wykonać, gdyż pacjent samowolnie opuścił szpital - wspomina Henryk Wilczyński. Bhp-owiec wrócił na kopalnię, by przygotować dokumenty związane z wypadkiem, nie wiedział, co się stało z operatorem, gdzie on jest. Był wypadek, a nie było poszkodowanego. - W pewnym momencie osłupiałem, kiedy zobaczyłem w miejscu wypadku operatora spycharki, który krążył po terenie w całkiem dobrej kondycji. Co ty tu robisz? - spytałem. Na to on spokojnie odpowiedział: Szukam czapki, była całkiem nowa. Pierwszy raz ją dziś założyłem. Taki był właśnie debiut H. Wilczyńskiego jako sztygara BHP w kopalni "Biała Góra".

Swoimi wspomnieniami podzielił się też Stanisław Król. Opowiadał, jak był jednym z uczniów początkowych klas szkoły podstawowej w Smardzewicach. Pewnego dnia udał się ze swoim tatą, Franciszkiem, motocyklem do Tomaszowa. Jego ojciec pracował w kopalni jako maszynista lokomotywy spalinowej. Kiedy wracali, zbliżając się do przejazdu kolejowego przy "Białej Górze", pan Franciszek nie zatrzymał się przed stojącym znakiem STOP i przejechał przez tory, nie zmniejszając prędkości. - W tym momencie, jak spod ziemi, wyrósł milicjant, zatrzymał nas, sprawdził dokumenty i zaczął uświadamiać ojca, co by mogło się stać, gdyby w tym samym czasie przejeżdżał pociąg - mówi Stanisław Król. - Na co mój tata odpowiedział, że pokonał przejazd bez zatrzymywania się, bo wiedział, że w tym czasie żaden pociąg nie przyjedzie, bo wychodząc z pracy, osobiście zamknął lokomotywę i klucz od niej ma przy sobie. Milicjant nie wiedział, co powiedzieć, oddał Franciszkowi dokumenty i kazał jechać dalej. Oczywiście tego dnia i wieczoru wspomnień o kopalni i wspólnej zabawy było znacznie więcej, w końcu "Biała Góra" ma już sto lat i wiele się w niej wydarzyło.

Joanna Dębiec

Pin It

Komentarze





Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Z wizytą i upominkami u "Krasnoludków"

Uczniowie z I Liceum Ogólnokształcą...

Wycinka lasu w okolicach Białej Góry

– Ogromne obszary zostały całkowici...

Wciąż nie wybrano nowego starosty

Już w nadchodzący piątek radni znów...

W Tomaszowie dużo więcej osób umiera, niż się rodzi

Co roku sprawdzamy w Urzędzie Stanu...

W orszaku "popłynęli" łodziami

Wierni z parafii św. Rodziny przy u...

Urząd Skarbowy informuje

14 stycznia w godz. 11.00–14.0...

Tragiczny sylwester

31 stycznia około godz. 21.50 na dr...

Tłumy na wigilii u państwa Dębców

Setki Tomaszowian otrzymały świątec...

Światła i rogatki zamiast STOP-u

W ostatnich dniach starego roku zmi...

Przygotowania do wielkiego Finału WOŚP

"Zdrowe brzuszki naszych dzieci" to...

NAJNOWSZE

Mnóstwo chętnych do budowy bloków

Tuż przed świętami SIM KZN Łódzkie ...

Co dalej z przychodnią w Białobrzegach?

Część mieszkańców osiedla Białobrze...

Wciąż nie wybrano nowego starosty

Już w nadchodzący piątek radni znów...

Juniorzy kontra seniorzy

Siatkówka mężczyzn w III lidze Trw...

Czas na półfinały

Siatkówka młodzieżowa Trwają młodz...

Kiedy zapadnie wyrok?

W Sądzie Rejonowym w Tomaszowie trw...

O zieleń miejską zadba Pol-Trak

Choć w najlepsze trwa zima, to wład...

Pomoc i serce dla bezdomnych

Podopieczni Schroniska dla Bezdomny...

Tłumy na wigilii u państwa Dębców

Setki Tomaszowian otrzymały świątec...

Kolędy na góralską nutę

...wybrzmiały w minioną niedzielę, ...

 

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI
Instagram