Bilard młodzieżowy w krajowym wydaniu. Mistrzostwa Polski UKS-ów
Od 6 do 10 czerwca w Krotoszynie odbywały się XXV Mistrzostwa Polski Uczniowskich Klubów Sportowych w Bilard. Przedstawiciele powiatu tomaszowskiego zdobyli 5 medali. Po cztery, w tym złoto i trzy srebra, sięgnęli bilardziści UKS 13 Joker Tomaszów, a piąty złoty krążek dołożyły zawodniczki UKS Promyk Czerniewice.
Rywalizacja sportowa prowadzona była w dwóch miejscach: w przepięknej hali widowiskowo-sportowej oraz w Wielkopolskim Centrum Bilardowym "Bila". W imprezie uczestniczyło 29 drużyn z 19 klubów. Młodzi bilardziści rywalizowali w czterech kategoriach: pupile i pupilki oraz juniorzy młodsi i juniorki młodsze.
Pierwszego dnia rozegrane zostały turnieje drużynowe. Do faworytek w rywalizacji dziewczyn należały bilardzistki Promyka Czerniewice i nie zawiodły. Podopieczne trenerów Elżbiety i Jerzego Bińków pewnie awansowały do finału, w którym ograły 3:0 UKS Miłek Wiślica. Złotą drużynę tworzyły: Martyna Rybak, Amelia Marcjanik, Martyna Sputowska i Marta Staroń.
Czerniewickie bilardzistki po drodze w meczu decydującym o awansie do półfinału pokonały 2:1 drużynę UKS 13 Joker. Tomaszowianki przeszły więc na drugą stronę turniejowej drabinki, ale w kolejnym ćwierćfinale przegrały z Bilą Piechcin. Zajęły ostatecznie piąte miejsce.
Drużynę Jokera tworzyły tylko dwie dziewczyny Magdalena Bierzgalska i Kalina Plichta. Zabrakło trzeciej bilardzistki, więc z automatu jeden pojedynek był oddawany walkowerem.
W rywalizacji chłopców też mieliśmy dwie drużyny. Tomaszowianie z UKS 13 Joker szli przez turniej jak burza i pewnie dotarli aż do finału, w którym niestety przegrali z Nosanem Kielce. Srebrną ekipę tworzyli: Jacek Pietrzyk, Mateusz Filip, Szymon Kaczmarek, Antoni Iwanicki i Jakub Grzela. Ich trenerem jest Michał Bierzgalski.
Nasi przedstawiciele indywidualnie także wypadli bardzo dobrze. Najlepiej spisali się juniorzy młodsi z Jokera. Jacek Pietrzyk i Mateusz Filip spotkali się w finale. Po zaciętym boju górą był Filip 4:3.
Obaj drogę na szczyt mieli różną. Jacek szedł przez turniej jak burza. Wygrał cztery pojedynki i pogromcę znalazł dopiero na koniec. Mateusz natomiast w eliminacjach miał mały problem. W meczu decydującym o awansie do fazy pucharowej uległ 1:3 Kacprowi Spychale z Dragona Janowiec Wielkopolski. Przeszedł więc na drugą stronę drabinki i awansował dalej po pokonaniu 3:1 Alana Wszędybyła z Nosanu Kielce. W półfinale Filip ponownie spotkał się ze Spychałą i wziął srogi rewanż na rywalu, ogrywając go 4:1. Do fazy pucharowej dotarł także nasz trzeci przedstawiciel. Szymon Kaczmarek miał jednak pecha. W ćwierćfinale wpadł na Filipa i uległ mu 1:4.
Rywalizacja juniorek młodszych nie przyniosła nam tyle radości. Trzy zawodniczki Promyka eliminowały się wzajemnie na początku zawodów. W pierwszej rundzie Marcjanik ograła Rybak 3:1, zaś Sputowska wygrała swój mecz. Niestety, w drugiej rundzie Amelia i Martyna przegrały i przeszły na drugą stronę drabinki. Tam Sputowska spotkała się z Rybak i przegrała po raz drugi. Rybak nie zaszła za daleko, bo zaraz ponownie poległa, a tym samym zajęła siódme miejsce. Marcjanik i Sputowska uplasowały się na dziewiątej pozycji.
Znacznie lepiej poszło naszym pupilkom, z których dwie przebiły się przez eliminacje do fazy pucharowej. Marta Staroń z Promyka niestety zakończyła zmagania na ćwierćfinale, w którym po twardej walce uległa 2:3 Gabrieli Gaweł z Miłka.
Bardzo dobrze poradziła sobie za to Magdalena Bierzgalska z Jokera. Tomaszowianka w półfinale pomściła koleżankę z Czerniewic i ograła bilardzistkę z Wiślicy 3:1. Ale na tym jej szczęście się skończyło. W finale musiała uznać wyższość innej zawodniczki Miłka Kingi Okopień.
W zmaganiach pupili nie mieliśmy tak poważnych sukcesów. Z dobrej strony pokazał się tylko Antoni Iwanicki z Jokera. Tomaszowianin pewnie wygrał swoją ścieżkę eliminacyjną, ale już w pierwszej rundzie fazy pucharowej uległ po zaciętej walce 2:3 Mateuszowi Brejskiemu z Piechcina. Zakończył więc zmagania na dziewiątym miejscu.
W ceremonii wręczenia nagród uczestniczył m.in. Dariusz Kobacki, prezes PZBil i jednocześnie prezes Jokera. Zawody dofinansowane zostały ze środków Ministerstwa Sportu i Polskiego Związku Bilardowego.
(poż)



Komentarze