- mówi nadkom. Andrzej Mela, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego tomaszowskiej policji. W całym regionie łódzkim (również w powiecie tomaszowskim) trwa policyjna akcja związana z bezpieczeństwem pieszych.
W ubiegłym roku na terenie województwa łódzkiego doszło do 189 wypadków drogowych z udziałem pieszych w wyniku których zginęło 20 osób a 170 zostało rannych. W zdecydowanej większości, bo aż w 147 wypadkach, sprawcami byli kierujący.
- Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu, wyprzedzanie przed przejściami dla pieszych, omijanie pojazdów, które zatrzymały się aby ustąpić pierwszeństwa pieszemu, tamowanie ruchu pieszych poprzez nieprawidłowe parkowanie pojazdów to tylko kilka przykładów nieprawidłowego zachowania kierujących wobec pieszych - wymienia naczelnik tomaszowskiej drogówki.
- Podczas dwóch dnia działań "kierujący-pieszy" odnotowaliśmy prawie 70 tego typu wykroczeń. Akcja będzie kontynuowana do 4 czerwca - dodaje.
Piesi na drodze mają liczne przywileje. Rok temu weszły w życie zmiany w prawie o ruchu drogowym. Kierujący pojazdem, dojeżdżając do przejścia, musi ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na pasy, a nawet już w momencie, kiedy ten się do nich zbliża.
Czyli zatrzymywać się przed przejściem za każdym razem, kiedy zobaczą pieszego przy przejściu. A czasami piesi po prostu stoją na chodniku i nie mają zamiaru przechodzić na drugą stronę jezdni. Jak kierowcy mają odczytać ich intencje? Najlepszym rozwiązaniem byłoby sygnalizowanie przez pieszych zamiaru wejścia na przejście przez podniesienie ręki. Jednak tego ustawodawca w nowych przepisach nie uwzględnił.
Piesi mają też obowiązki. W trakcie wchodzenia czy przechodzenia przez przejście obowiązuje zakaz używania telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych. - Zakaz dotyczy używania telefonów w jakiejkolwiek postaci, czy to z aparatem przy uchu czy w słuchawkach. Pieszy musi obserwować to, co dzieje się na drodze i słyszeć. Niestety jeszcze często łamią ten przepis, również na tomaszowskich drogach - zaznacza naczelnik tomaszowskiej drogówki.
A poza tym przekraczają jezdnię w miejscach niedozwolonych, przebiegają ją, wchodzą na przejście tuż przed nadjeżdżający pojazd oraz ignorują czerwone światła.
A muszą pamiętać, że jako tzw. niechronieni uczestnicy ruchu drogowego są narażeni na największe niebezpieczeństwo.
ag



Komentarze