Zaprószenie ognia od niedogaszonego ogniska było prawdopodobnie przyczyną pożaru lasu w miejscowości Małecz (gm. Lubochnia). Spłonęło około dwóch hektarów poszycia (również drzew). - Na miejscu znaleźliśmy ślady obozowiska i kulki do paintballa. Szacujemy straty i apelujemy o nieużywanie w lesie otwartego ognia. Jedna iskra może spowodować pożar olbrzymich rozmiarów - mówi Piotr Szałas, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Spała.
W lasach jest bardzo sucho. Brak opadów, wysokie temperatury, wysuszone poszycie leśne, a do tego porywisty wiatr. W takich warunkach płomienie rozprzestrzeniają się błyskawicznie.
Tak było w czwartek, 12 maja w okolicach miejscowości Prosna w gminie Nowe Miasto nad Pilicą. Płonęło tam prawie 100 hektarów lasów. Z żywiołem walczyło blisko 200 strażaków i 55 zastępów (również jednostki z powiatów tomaszowskiego i opoczyńskiego) oraz trzy samoloty gaśnicze Lasów Państwowych. W akcji wykorzystano też strażackie zbiorniki na wodę podwieszone pod śmigłowiec.
Tego samego dnia las zapalił się pomiędzy Smardzewicami i Twardą. Na miejsce zadysponowano strażaków z OSP z tych dwóch miejscowości, którzy szybko opanowali sytuację. - Tego dnia były silne podmuchy wiatru, na szczęście pożar na naszym terenie został szybko zlokalizowany i ugaszony. Ślady wskazywały, że do zaprószenia ognia doszło od niedopałka papierosa. W pobliżu były zabudowania i plantacja choinek, tak więc zagrożenie było duże - mówi Mateusz Grabarz, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Smardzewice.
12 maja strażacy gasili też pożary poszycia leśnego na terenie gminy Inowłódz, w okolicach miejscowości: Liciążna, Poświętne i Żądłowice.
Strzelali z kulek, rozpalili ognisko
W niedzielę, 15 maja strażacy dostali zgłoszenie o dużym zadymieniu w okolicach Osiedla Niewiadów. - Ustalono, że zadymienie pochodzi z pobliskiego lasu w okolicach miejscowości Małecz, w którym pali się poszycie - mówi st. kpt. Ernest Lech z komendy PSP w Tomaszowie.
Na miejsce zadysponowano 10 jednostek (50 strażaków) z: PSP, OSP w Ujeździe, Przesiadłowie, Lubochni i Glinniku. - Dojazd do miejsca zdarzenia był bardzo utrudniony z racji na niekorzystne ukształtowanie terenu. Duże zadymienie w lesie przeszkadzało w dokładnej lokalizacji miejsca pożaru - relacjonują strażacy.
Po czterech godzinach walki z żywiołem sytuacja została opanowana. Po ugaszeniu płomieni strażacy przelali jeszcze wodą tlące się pogorzelisko. - Spaleniu uległo około dwóch hektarów lasu, ale straty mogły być znacznie większe. Ogromne podziękowania dla strażaków za opanowanie pożaru i uratowanie pozostałej części lasu. Najprawdopodobniej przyczyną pożaru była nierozwaga i zaprószenie ognia od niedogaszonego ogniska. Znaleźliśmy na miejscu ślady po obozowisku i kulki do gry w paintball - mówi P. Szałas.
Można spać w lesie, ale nie wszędzie
W lesie w okolicach Małcza bawiła się grupa młodych pasjonatów tej gry terenowej. Wybrali nieodpowiednie miejsce i do tego rozpalili ognisko w środku lasu w czasie zagrożenia. - Używanie otwartego ognia w lesie poza miejscami do tego wyznaczonymi jest niedozwolone i bardzo lekkomyślne, szczególnie kiedy panują bardzo sprzyjające warunki do powstawania pożarów - wyjaśnia zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Spała.
W lasach są wyznaczone specjalne obszary, gdzie miłośnicy życia w lesie (bushcraftu) i survivalu mogą realizować swoje pasje, nie łamiąc przepisów ustawy o lasach.
Na terenie nadleśnictwa Spała to teren 1,3 tys. ha lasu położonego w pasie pomiędzy Pilicą na drogą krajową nr 48 - od Tomaszowa przez Spałę, Inowłódz, aż po tereny położone w gminie Rzeczyca, na terenie nadleśnictw: Luboszewy, Borki oraz Żądłowice. W leśnictwie Żądłowice (w okolicach Inowłodza) jest też wyznaczony obszar na obozy harcerskie. Na terenach Lasów Spalskich i Smardzewickich często nocują kajakarze biorący udział w spływach. Nie brakuje też wędrujących harcerzy, grup rekonstrukcji historycznej, uczestników gier terenowych i wielu innych miłośników lasu.
Na terenie Nadleśnictwa Smardzewice wyznaczono obszary do bushcraftu i survivalu nad zalewem - na terenach od Karolinowa na południe w kierunku Sulejowa, obejmujących leśnictwa Trzebiatów, Małe Końskie i Prucheńsko. - Program "Zanocuj w lesie" działa na terenie całego kraju. Wystarczy zgłosić się do danego nadleśnictwa i można bezpiecznie wypoczywać na łonie natury - zachęca P. Szałas.
Tylko trzeba pamiętać o tym, że w lesie nie można rozpalać ognisk. - Ładna pogoda zachęca do wycieczek. Nikomu nie zabraniamy wstępu do lasu, ale prosimy o ostrożność. Wystarczy jedna iskra, niedopałek papierosa i może dojść do pożaru wielkich rozmiarów - apeluje P. Szałas.
W niedzielę, 15 maja wieczorem strażacy (z OSP w Inowłodzu i Królowej Woli) gasili pożar (na szczęście niewielki) lasu w okolicach miejscowości Poświętne.
W Nadleśnictwie Spała znajduje się meteorologiczny punkt pomiarowy, w którym gromadzone są dane dotyczące temperatury i wilgotności ściółki leśnej, powietrza, prędkości wiatru i opadów. Na podstawie tych danych określany jest stopień zagrożenia pożarowego. W ostatnich dniach utrzymuje się na trzecim, najwyższym poziomie.
- Tak może być jeszcze przez najbliższe upalne dni. Co prawda zapowiadane są burze, ale przy takim zjawisku pogodowym odpad jest intensywny i miejscowy. Woda szybko spływa - mówi M. Grabarz.
ag



Komentarze