Majówka to tradycyjne początek sezonu kajakowego. Na Pilicy nie zabraknie miłośników wiosłowania. Jak zwykle będzie duży ruch. - Infrastruktura szlaku kajakowego jest coraz lepsza. Od Smardzewic aż do Nowego Miasta nad Pilicą zbudowano przystanie, ale też miejsca wodowania, z których mogą korzystać wszyscy turyści - zauważa Andrzej Ambroziak, który organizuje spływy nie tylko na Pilicy.
Turystyka kajakowa to znak rozpoznawczy naszego powiatu i całego regionu. Na kajaki na Pilicę przyjeżdżali turyści nie tylko z kraju, ale również Niemcy, Czesi czy Amerykanie.
Odcinek rzeki z Tomaszowa do Inowłodza/Zakościela nazywany jest kajakową "oślą łączką". 20-kilometrowy spływ nie powinien stanowić większego wyzwania nawet dla początkujących. To idealne miejsce dla tych, którzy zaczynają bawić się w tę formę turystyki.
- Jednak trzeba pamiętać, że jest się na rzece i przestrzegać zasad bezpieczeństwa. Uważać na kamieniste dno pod mostem żelaznym w Tomaszowie i za mostem w Inowłodzu. Umiejętnie przepływać przez bystrze. Nie bać się spłynąć na głębszą wodę bliżej brzegu. Nurt rzeki sam nas poprowadzi. W niektórych miejscach przez kamienie czy płyciznę po prostu nie da się przepłynąć. Kajak zatrzyma się na dnie - mówi A. Ambroziak.
Mniej uczęszczany, ale bardzo urokliwy jest odcinek za Zakościelem do Mysiakowca i Domaniewic. - Jest tam wiele wysepek, które można opływać z obu stron. Piękne widoki, nie można się nudzić. Można się pokusić o wyprawę nawet do Nowego Miasta nad Pilicą - zachęca A. Ambroziak.
Od ubiegłego roku turyści mogą korzystać z nowych przystani w Smardzewicach, Tomaszowie, Spale, Inowłodzu, Łęgu i Grotowicach. - Tylko ta pierwsza jest na prawym brzegu rzeki. Był problem z dojazdem, wodowaniem i schodzeniem na ląd po tej stronie. W końcu po 16 latach od wytyczenia szlaku kajakowego rzeki Pilicy zbudowano też infrastrukturę na prawym brzegu. W Kozłowcu i Mysiakowcu (gm. Poświętne) samorząd zrealizował inwestycje. Są podjazdy i miejsca do wodowania dostępne dla wszystkich. Wcześniej były to tylko prywatne pomosty, z których właściciele działek nie zawsze pozwalali korzystać - mówi A. Ambroziak.
- W miniony weekend skorzystałem z ładnej pogody i wybrałem się na spacer w kajaku ze Spały do Domaniewic. Rzeczywiście infrastruktura na brzegu jest coraz lepsza. Super podjazd przy moście w Mysiakowcu, nowy pomost w Domaniewicach, na brzegu stoły, miejsce na ognisko - dodaje Edward Frączkowski, który w kajaku przepłynął tysiące kilometrów po rzekach w Polsce, a na lato już szykuje kolejną wyprawę.
Wypożyczalni kajaków z każdym rokiem jest coraz więcej. W powiecie tomaszowskim jest ich już grubo ponad 20. Wiele firm zajmujących się turystką kajakową organizuje spływy Pilicą i innymi mniejszymi rzekami.
Największy ruch kajakowy jest na odcinku od Spały do Zakościela. Jest tam już kilkanaście przystani (również tych prywatnych). Na największych (zbudowanych przez samorząd) w Spale i Inowłodzu są dzierżawcy. - Zawsze przed sezonem ustalamy zasady współpracy pomiędzy przedsiębiorcami, związane z opłatami za śmieci czy udostępnieniem dojazdu. Kiedyś były drobne tarcia. Wiadomo, każdy walczy o klienta, ale ostatnio udało się rozwiązać sporne kwestie. Najważniejsze, żeby każdy turysta posprzątał po sobie i pozwalał w spokoju wypoczywać innym - mówi Bogdan Kącki, wójt gminy Inowłódz.
ag



Komentarze