Już piętnasty raz została zorganizowana akcja "Czysta i bezpieczna Pilica od źródeł do ujścia". Sprzątano z wody i z lądu. Na majówkę zebrano śmieci znad rzeki, ale też z przydrożnych rowów i lasów.
W gminie Inowłódz wiosenne porządki to już tradycja. - Od kilku lat prowadzimy akcję sprzątania gminy, głównie w miejscach, w których gromadzą się turyści. W tym roku też podjęliśmy takie działania. Porządki na swoich terenach prowadziły poszczególne sołectwa. Angażowali się mieszkańcy, pracownicy gminy, młodzież szkolna. Zebraliśmy ponad 200 worków odpadów. Dziękujemy wszystkim za pomoc - mówi wójt Bogdan Kącki.
Fotopułapki na śmieciarzy
- Dzięki takim akcjom nasza gmina staje się po prostu czyściejsza. Oczywiście są miejsca, gdzie odpady są notorycznie wysypywane. Często wyrzucane z aut do przydrożnych rowów, również przez kierowców ciężarówek przejeżdżających przez nasz teren. W lasach tuż przy głównych trasach lądują też opakowania po frytkach, hamburgerach czy napojach - dodaje.
Na terenie gminy Inowłódz są zamontowane fotopułapki w miejscach najbardziej zaśmieconych nad rzeką i w lasach. - Za rękę na gorącym uczynku trudno kogoś złapać. Niestety musieliśmy wdrożyć inwigilację. Mamy pięć takich urządzeń, których lokalizacja jest zmieniana. To już przynosi skutek - twierdzi B. Kącki
Za zaśmiecanie grozi mandat w wysokości 500 zł, o ile sprawca posprząta po sobie. W przeciwnym wypadku zostanie obciążony również kosztami wywózki i utylizacji tych odpadów. Jeśli odmówi przyjęcia mandatu, sprawa kierowana jest do sądu.
Pilica coraz czyściejsza
W miniony weekend w gminie Inowłódz śmieci zbierano z lądu i wody. Andrzej Ambroziak już piętnasty raz zorganizował akcję "Czysta i bezpieczna Pilica od źródeł do ujścia". - Udało nam się posprzątać koryto rzeki i jej dwa brzegi na odcinku od Spały do Zakościela. To była akcja wspólna z gminą Inowłódz, do której włączyły się firmy organizujące spływy kajakowe, jak również harcerze z Hufca ZHP Dolina Pilicy - wyjaśnia A. Ambroziak. - Efekty wieloletniej akcji już są widoczne. Tapczany, opony, pralki, lodówki czy telewizory wyciągnęliśmy z koryta Pilicy w poprzednich latach. W tym roku najwięcej było butelek, opakowań i śmieci pozostawionych gdzieś na brzegach przez biwakujących ludzi. Dziękuję za pomoc wielu osobom, znowu wykonaliście kawał dobrej roboty - dodaje.
Tym razem akcja była prowadzona tylko na terenie gminy. - Nie mieliśmy odpowiednich zasobów ludzkich, żeby posprzątać też odcinek Tomaszów - Spała. Niestety nie mogliśmy liczyć na wsparcie żołnierzy z 25. Brygady Kawalerii Powietrznej, którzy mieli w tym czasie inne obowiązki. Może uda się to jeszcze zrobić. Przecież w ubiegłych latach sprzątaliśmy też koryto Wolbórki - mówi A. Ambroziak.
Nad rzeką w mieście ciągle syf
To w mieście nad rzekami śmieci jest najwięcej, szczególnie na odcinku pomiędzy mostami na Brzustówce, Białobrzeskiej i kolejowym. - Po tym jak zostałem potraktowany przez władze miasta za 15 lat ciężkiej pracy na przystani nad Pilicą, już nie mam siły ani motywacji. Sprzątaniem powinny zająć się tu służby miejskie. Przecież jest Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta. Można zaangażować szkoły, przejść brzegami w kierunku Spały i będzie czyściej. Trzeba to zrobić już teraz, bo jak trawy zarosną, to śmieci z brzegów rzeki się nie pozbiera. Tylko musi znaleźć się osoba, która to wszystko zorganizuje, zbierze ludzi - mówi A. Ambroziak.
Akcja sprzątania na terenie gminy Inowłódz skończyła się wspólnym ogniskiem z pieczeniem kiełbasek. - Dziękujemy wszystkim za zaangażowanie. Zaczynamy sezon i miejmy nadzieję, że turyści przyjeżdżający do nas uszanują naszą pracę i nie będą wyrzucać śmieci gdzie popadnie. Samych mieszkańców też prosimy o zachowanie porządku - apeluje wójt.
ag



Komentarze