Święta wielkanocne w Smardzewicach miały szczególny, również ludowy wymiar.
W Niedzielę Wielkanocną (17 kwietnia) mieszkańcy przeszli w procesji rezurekcyjnej. Najbardziej widoczni byli ubrani na ludowo "Smardzewianie" i "Mali Smardzewianie". Zagrała też orkiestra dęta OSP.
W świąteczny poniedziałek (18 kwietnia) członkowie tych zespołów chodzili po wsi z tzw. kogutkiem i gaikiem po dyngusie.
Barwny korowód ruszył spod sali OSP w Smardzewicach w kierunku ul. Pilicznej. Śpiewu, tańca, lania wodą i wspólnej zabawy nie zabrakło. Kogucik nie był żywy, jak to dawniej bywało, ale plastikowy. Wożony był w wózku. Mieszkańcy wsi cieszyli się na spotkanie dyngusiarzy. - Chodzenie z kurkiem i gaikiem po dyngusie zapoczątkowaliśmy w 2009 r., gdy powstał Dziecięcy Zespół Pieśni i Tańca "Mali Smardzewianie" - mówi Aleksandra Grad, choreografka zespołów. - Jest to obrzęd wielkanocny połączony z oblewaniem się wodą i zbieraniem różnych datków, np. jajek czy mąki. Dawniej ludzie dzielili się z dyngusiarzami po prostu tym, co mieli w domach - dodaje.
ag



Komentarze