Zgodnie z decyzją Polskiego Związku Motorowego reprezentanci Rosji nie będą mogli wystartować w mistrzostwa Europy w żużlu na lodzie, które odbędą się 19 marca w Arenie Lodowej w Tomaszowie.
- W związku z bezprawną zbrojną inwazją Rosji na terytorium Ukrainy, jak również wobec faktu, że ta brutalna napaść wspierana jest przez państwo białoruskie Polski Związek Motorowy wyklucza aż do odwołania zawodników rosyjskich oraz białoruskich z udziału we współzawodnictwie sportowym w sportach motorowych organizowanym na terytorium Polski. Wyklucza się również reprezentacje tych krajów z udziału w zawodach sportowych rozgrywanych w Polsce. Ponadto zawodnikom z licencją Polskiego Związku Motorowego zakazuje się startów w zawodach organizowanych na terenie Federacji Rosyjskiej oraz na terenie Republiki Białoruskiej - czytamy w komunikacie PZM.
Faworyci nie pojadą
Do tych wytycznych musieli się dostosować organizatorzy mistrzostw Europy w ice speedwayu, które zaplanowane są 19 marca w tomaszowskiej Arenie. - Zawody odbędą się tak jak planowaliśmy. Tyle że bez udziału reprezentantów Rosji - wyjaśnia Angelika Nowicka ze speedwayevents.pl.
Czyli na starcie nie zobaczymy Dmitrija Soliannikowa (mistrza Europy z 2020 r.) i Wladimira Fadiejewa, którzy byli faworytami do medali. Zajęli dwa pierwsze miejsca w turnieju w Sanoku (19 lutego), którego wyniki też miały zostać zaliczone do łącznej klasyfikacji mistrzostw. - Czekamy jeszcze na oficjalne stanowisko FIM Europe (Europejskiej Federacji Motocyklowej - przyp. red.) w tej sprawie. Chociaż wydaje się, że Rosjanie nie powinni być uwzględnieni w ostatecznej klasyfikacji i nie mają szans na medale - mówi A. Nowicka.
W zawodach w Tomaszowie ma wystartować 16 zawodników z dziewięciu państw: Austrii, Czech, Finlandii, Holandii, Niemiec, Szwecji, Włoch, Norwegii i Polski. - Zamiast Rosjan zaprosimy na zawody zawodników z innych krajów. Trwają ustalenia, kto wystartuje - wyjaśnia przedstawicielka organizatora.
Drogie bilety
Sezon krótszy, bo się nie opłaca
Mistrzostwa Europy w ice speedwayu spowodują, że skróci się sezon lodowy w Arenie. Ostatnie ślizgawki są zaplanowane jeszcze w tym tygodniu (codziennie do piątku, 11 marca o godz. 18.00, a w sobotę i niedzielę (12 i 13 marca o 15.00, 16.30 i 18.00). Rozmrażanie małego lodowiska, na którym ćwiczyli mali adepci łyżwiarstwa, rozpoczęło się już tydzień wcześniej (4 marca).
- Przecież dzieciaki mogłyby tutaj spokojnie jeździć i nikomu by nie przeszkadzały. W końcu te zawody na żużlu będą tylko jeden dzień i na długim torze. No, ale widocznie się nie opłaca. Mam wrażenie, że dla władz Areny liczą się tylko czynniki ekonomiczne. Jest prestiżowa impreza, przynosząca duże zyski, to reszta ich już nie obchodzi - mówi mężczyzna, którego dzieci trenują łyżwiarstwo w jednym z tomaszowskich klubów.
Organizatorzy mistrzostw potrzebują tygodnia, żeby przygotować tor do zawodów i małe lodowisko nie jest im do niczego potrzebne.
ag



Komentarze