Tylko "tak" oznacza zgodę i "seks bez zgody to gwałt" – pod takimi hasłami odbyła się w Tomaszowie ogólnoświatowa akcja pn. One Billion Rising - Nazywam się Miliard. Wzięło w niej udział wielu tomaszowian, którzy wspólnie tańczyli na placu Kościuszki.
Spotkanie odbyło się w poniedziałek, 14 lutego, kiedy to sporo osób obchodzi walentynki. Właśnie Święto Zakochanych jest dobrym momentem na sprzeciw wobec tego, co dzieje się w wielu związkach i innych relacjach. Codziennie dochodzi do gwałtów i aktów przemocy. Nie tylko obcy ludzie wyrządzają komuś krzywdę, ale też partnerzy, znajomi czy małżonkowie. Tymczasem tylko "tak" oznacza zgodę na współżycie, a seks bez zgody to gwałt.
Przed tańcem o akcji, która w Tomaszowie odbywa się już szósty raz, mówiły organizatorki i członkinie (oraz członkowie) tomaszowskiego Kongresu Kobiet: Ewa Radziewicz, Aneta Bartosiak, Wanda Motyl oraz Adam Pierzchała, jak również obecna na placu Kościuszki pochodząca z Tomaszowa posłanka Anita Sowińska oraz radna Barbara Klatka. Głos zabrały też przedstawicielki Młodzieżowej Rady Miasta. - Reprezentujemy całą młodzież tomaszowską. Niezależnie od tego, czy jesteśmy młodsi czy starsi, tak samo może dotknąć nas przemoc. Dlatego musimy uświadamiać ludzi i mówić o tym głośno, bo problemu inaczej się nie rozwiąże, jeśli się nawet o nim nie wspomni - powiedziała Zofia Maciejewska.
Posłanka Anita Sowińska wspomniała o tym, że od roku w Sejmie leży projekt ustawy, która zmienia definicję gwałtu. - Niestety nie jest procedowany, ponieważ PiS do tego nie dopuszcza. W tej chwili w polskim prawie obowiązuje zasada, że dopiero wtedy, gdy jest użyta przemoc wobec kobiety, to podlega definicji gwałtu. Niestety tę przemoc bardzo trudno czasem udowodnić. A często jest też tak, że kobieta zwyczajnie boi się, ulega albo jest nieświadoma tego, co się dzieje, bo jest np. pod wpływem środków odurzających. Tę definicję gwałtu trzeba zmienić - mówi A. Sowińska.
Adam Pierzchała mówił o tym, że przed samym spotkaniem nie obyło się bez niemiłych sytuacji (choć w efekcie nagłaśniających akcję) związanych z One Billion Rising w Tomaszowie. - Napotkałem na post, który nawoływał do przyjścia i wygwizdania. Dlatego ja zapraszam, można tańczyć, gwizdać, można być jak najbardziej głośnym, byle tylko Tomaszów usłyszał o naszej akcji - powiedział. I głośno było. Tańca uczył znany instruktor tańca Michał Gawlik z Cantinero, który cierpliwie pokazywał kroki i cały układ, a potem wspólnie z zebranymi tańczył. Plac Kościuszki rozbrzmiał muzyką. Tańczyli zarówno młodzi ludzie, jak i seniorzy. Było dużo kobiet, ale też mężczyźni i mali chłopcy. Przyszły pary, wśród których nie brakowało tych w podeszłym wieku. Wszyscy świetnie się bawili w słusznej sprawie, a niestety w wielu miejscach, także i na naszym tomaszowskim podwórku wiele kobiet zamiast walentynkowej róży dostało pięścią w twarz lub zostało zgwałconych. A ci, którzy mówią temu "nie", mieli być jeszcze wygwizdani. Wcale do tego nie doszło. Widocznie często łatwiej kogoś uderzyć w zaciszu domowym lub wykorzystać seksualnie, niż spojrzeć na żywo w oczy tym, którzy walczą z przemocą.
Joanna Dębiec




Komentarze