Mistrzostwa Europy w żużlu na lodzie potrwają w Arenie tylko jeden dzień, ale przygotowania do tej imprezy spowodują, że obiekt zostanie zamknięty na co najmniej dwa tygodnie. Nie będzie ślizgawek, ale też zajęć dla dzieci i młodzieży na lodzie. - Mam wrażenie, że dla władz Areny liczą się tylko czynniki ekonomiczne. Jest prestiżowa impreza, przynosząca duże zyski, to reszta ich już nie obchodzi - mówi jeden z mieszkańców.
W sobotę, 4 grudnia na torze lodowym w Arenie będzie rywalizować 16 najlepszych żużlowców w Europie z dziewięciu krajów. - Najwięcej miejsc, bo aż trzy, przypadło reprezentantom Szwecji. Po dwóch zawodników przyślą do naszego kraju Austriacy, Czesi, Finowie, Holendrzy i faworyci - Rosjanie, wśród których zobaczymy mistrza Europy sprzed roku Dmitrija Soliannikova.
Po jednym z kolei desygnują federacje Niemiec, Włoch i Polski. Formuła zawodów przewiduje 20 wyścigów w fazie zasadniczej, po której dwóch najskuteczniejszych zawodników znajdzie miejsce w biegu finałowym.O pozostałe dwa walka toczyć się będzie w barażu, do którego staną żużlowcy z miejsc 3-6 po fazie zasadniczej - wyjaśnia Angelika Nowicka ze speedwayevents.pl, organizatora mistrzostw.
W gronie najlepszych zawodników w Europie wystartuje Polak Michał Knapp. To bratanek nieżyjącego już Grzegorza Knappa, który był najlepszym polskim zawodnikiem w historii ice speedwaya. Obaj reprezentowali Polskę (wspólnie z Mirosławem Daniszewskim) podczas finału Drużynowych Mistrzostw Świata w Togliatti w 2014 r., gdzie zajęli siódme miejsce.
W ubiegłym roku na mistrzostwach Europy w Tomaszów M. Knapp zaliczył upadek i zajął dalsze miejsce. - Mam nadzieję, że w tym roku będzie lepiej i uda mi się zająć miejsce w czołowej dziesiątce. Taki wynik uznałbym za satysfakcjonujący. Oba silniki są po kapitalnym remoncie, więc powinny spisywać się bez zarzutów - mówi polski żużlowiec.
Nie będzie miejsca dla małych łyżwiarzy
Przygotowania do imprezy już się zaczęły. Warstwa lodu na torze musi być kilka razy grubsza niż dla łyżwiarzy. Trzeba zamrozić 30-centymetrową nawierzchnię, żeby kolce nie uszkodziły betonowej płyty toru. - Wszystko zostało uzgodnione ze specjalistami z Areny, którzy mają przygotować odpowiednią warstwę lodu. Nie będzie z tym problemu. Mamy doświadczenie z zawodów sprzed roku - zapewnia A. Nowicka.
Tor w Tomaszowie jest dość specyficzny dla żużlowców. Ma długie proste i wąskie łuki. To pozwoli mknąć po torze z prędkością nawet 140 km/h.
W najbliższą sobotę, 27 listopada w Arenie odbędzie się andrzejkowa ślizgawka z atrakcjami. Jednak w przyszłym tygodniu już nie będzie można poślizgać się na łyżwach. - W związku z organizacją mistrzostw Europy, koniecznością przygotowania odpowiedniej warstwy toru, będziemy musieli zrobić dłuższą przerwę w ślizgawkach - informuje Arena Lodowa.
Długi tor będzie dostępny tylko do wtorku, 30 listopada. Później zostanie wyłączony na co najmniej dwa tygodnie dla rekreacji, ale także dla grup sportowych dzieci i młodzieży trenującej w Arenie. Od poniedziałku, 29 listopada zostanie też rozmrożony krótki tor, na którym również organizowane były ślizgawki i zajęcia dla dzieci. Zamknięcie małego lodowiska jest co najmniej niezrozumiałe. - Przecież dzieciaki mogłyby tutaj spokojnie jeździć i nikomu by nie przeszkadzały. W końcu te zawody na żużlu będą tylko jeden dzień. Puchar Świata trwał trzy dni i tor był niedostępny tylko przez tydzień. Trzeba od razu zamykać obiekt na ponad dwa tygodnie? - pyta zdziwiona kobieta, której pociecha trenuje łyżwiarstwo w jednym z tomaszowskich klubów.
Organizator mistrzostw Europy chce mieć obiekt na wyłączność. Po zawodach również długi tor zostanie rozmrożony. Ponowne mrożenie zaplanowano dopiero w połowie grudnia. - Prawdopodobnie po 13 grudnia. O dokładnych terminach będziemy informować na bieżąco - odpowiadają pracownicy Areny.
W ubiegłym roku po zmaganiach żużlowych tor był dostępny na zajęcia sportowe i rekreacyjne na łyżwach już trzy dni po zawodach.
ag



Komentarze