Piękne stroje ludowe, w tym te najbliższe nam - rawsko-opoczyńskie i piotrkowskie. były prezentowane podczas światowej wystawy Expo 2020 w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Ich przygotowaniem zajął się tomaszowski etnograf Michał Adam Pająk, a prezentacją m.in. słynna opoczyńska twórczyni ludowa Zofia Pacan.
Światowa Wystawa EXPO 2020 w Dubaju trwa od 1 października br. do 31 marca 2022 r. W pierwszych dziesięciu dniach listopada swoje 5 minut miało województwo łódzkie. Prezentacja regionu łódzkiego odbywała się w Pawilonie Polski w strefie wystaw czasowych. Motywem przewodnim interaktywnej prezentacji miał być przemysł włókienniczy, w odniesieniu do tradycji historycznych regionu, aż do nowoczesnych technologii w dziedzinie tworzenia tkanin, przy udziale przedsiębiorstw i ośrodków naukowych zlokalizowanych w Łódzkiem.
Głównym tematem okazały się stroje ludowe, prezentowane m.in. przez twórców z naszych okolic i z ziemi łowickiej. Stroje rawsko-opoczyńskie, sieradzkie, łowickie, łęczyckie i wieluńskie przygotował tomaszowski etnograf Michał Pająk, manager lubocheńskiej i ujezdzkiej kultury. - Miałem na to bardzo mało czasu, właściwie 3 tygodnie, to był bardzo intensywny okres i praca - opowiada M. Pająk. Część strojów wiernie odtworzył, a część była oryginalna, jak za dawnych lat na wsiach. Należały do nich np. stroje rawsko-opoczyńskie, łowickie. W swojej pracy korzystał m.in. z osobistych kolekcji strojów, jak również tych, które w ostatnim czasie udało mu się uzyskać oraz uszyć. - Bardzo pomogła mi moja mama, Jadwiga, która od lat wiernie odtwarza stroje ludowe. Prace wspierała także twórczyni ludowa Barbara Kagankiewicz z Nowego Olszowca. Skorzystałem też z pomocy zaprzyjaźnionych tkalni. Tkaniny robiły m.in. te z Opoczna, Łowicza i Krakowa. Było ciężko, bo trafiłem akurat na okres, w którym wszystkie tkalnie zajmujące się sztuką ludową, miały ogrom pracy w związku z końcem projektu "EtnoPolska" - opowiada Michał Pająk. Ciężko było odtworzyć np. chustkę kamelową, robioną z prawdziwej wielbłądziej wełny. - Do dziś nie wiadomo, skąd ludzie ją mieli u nas sto lat temu - mówi etnograf.
Sporo pracy należało też włożyć w zrobienie chustki jedwabnicy z regionu łęczyckiego. Trzeba było specjalnie sprowadzać jedwab. - Chustka kamelowa zrobiła wielkie wrażenie na Arabkach, pytały, z czego jest zrobiona, dotykały jej. Zachwycały się jej wykończeniem zrobionym z koronki. Zastanawiały się, czy mogłyby takie nosić, choć one akurat są z wełny, więc nieodpowiednie raczej do ich klimatu - mówi Michał Pająk.
Duże zainteresowanie na EXPO 2020 w Dubaju wzbudziły też wyszywane gorsety. Etnografowi z Tomaszowa na łódzkim stoisku towarzyszyła też m.in. Zofia Pacan z Bielowic, niezwykle utalentowana, pracowita i aktywna twórczyni, kontynuatorka rodzinnych i regionalnych tradycji w zakresie haftu, koronkarstwa, zdobnictwa papierowego i pisankarstwa, występująca z ramienia Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, jak również etnografka Alicja Woźniak i Anna Staniszewska, twórczyni z Łowicza.
W czasie wolnym łódzka reprezentacja miała okazję zwiedzić Dubaj. - Ja nie spałem kilka nocy, chciałem zobaczyć jak najwięcej. Już samo lotnisko w tym mieście robi wrażenie. Jest ogromne i pełne przepychu, złoceń. Zobaczyłem też słynne targowisko na starym mieście i Burj Khalifa, najwyższy budynek świata, który ma 160 pięter. Wjeżdża się na 120. Widok robi wrażenie - opowiada Michał Pająk. Tak jak łódzka wystawa wśród zwiedzających i wystawców.
Joanna Dębiec



Komentarze