"Śmiać się zdrowo, czyli bigos (potpourri) z Moliera" to tytuł sztuki brawurowo wystawianej tego lata na zamku Kazimierza Wielkiego w Inowłodzu, która tak przypadła do gustu widzom i aktorom amatorom, że na pewno będzie kontynuowana. Jej reżyser Remigiusz Caban zdradził nam, co zobaczymy już niebawem na inowłodzkiej scenie.
Bardzo dobre opinie i recenzje zebrało pokazywane w wakacje przedstawienie pt. "Śmiać się zdrowo, czyli bigos (potpourri) z Moliera". Kto zobaczył je na żywo, był pozytywnie zaskoczony poziomem przygotowania i zagrania sztuki, zwłaszcza, że aktorzy nie są zawodowcami, tylko mieszkańcami Inowłodza i okolic, a także osobami związanymi z tą gminą.
Za scenariusz i reżyserię odpowiadał Remigiusz Caban, który pracował w wielu teatrach w kraju, ale od 40 lat jest związany z Inowłodzem i bywa tu co najmniej sześć miesięcy w roku (poza tym w Łodzi, gdzie był m.in. dyrektorem Teatru im. Wandy Siemaszkowej).
- Czuję się tu autochtonem - mówi R. Caban. Zna tu ludzi i ludzie znają jego. Docenia klimat Inowłodza, który jest dobry dla wielu aktywności, ale co najważniejsze - ma dobrą atmosferę dla sztuki. Powstała tam właśnie grupa "Teatr na Zamku". Jej inicjatorką jest Randia Filutowska, kasztelanowa inowłodzka i prezeska Fundacji "Czarna Kura". - Cieszę się, że po pokazaniu sztuki "Śmiać się zdrowo, czyli bigos (potpourri) z Moliera" słyszeliśmy tak dużo dobrych opinii, i tego, że nasza inicjatywa jest godna kontynuowania. I mamy zamiar ją kontynuować i rozwijać, zwłaszcza, że mamy wsparcie zarówno Agnieszki Ciołak, dyrektorki Gminnego Centrum Kultury w Inowłodzu, jak i wójta Bogdana Kąckiego i Rady Gminy - mówi reżyser. - Czujemy, że nasz teatr jest już obecny na inowłodzkim zamku i jest tu potrzebny - dodaje. Ale na słowach się nie kończy. Są też plany na jego rozwój. Omawiane były m.in. na spotkaniu członków grupy, które odbyło się na początku września.
Pomysłów jest wiele, ale ich realizacja jest uzależniona zarówno od sytuacji pandemicznej i obostrzeń, jak i od możliwości finansowych. - Na spotkaniu członkowie zespołu zadeklarowali swoje zaangażowanie, chęć dalszej współpracy, więc będzie ona kontynuowana. Inne osoby, które chciałyby spróbować swoich sił w aktorstwie, także zapraszamy. Nasza otwartość w tej kwestii jest czymś stałym - zapewnia Remigiusz Caban. Grupa planuje wystawić przedstawienie w okresie świąteczno-karnawałowym, jak również kolejne wiosną, z dużym udziałem publiczności. Mają to być uczniowie ze szkół. - Będzie to przedstawienie przedstawiające historię zamku w Inowłodzu w cudownej, bajkowej oprawie - planuje mężczyzna. Trzeci filar działań ma stanowić zorganizowanie dużego przedstawienia, wieczoru teatralnego, z dwoma, a nie jak dotychczas jednym aktem. - Chodzi o to, by to spotkanie było podzielone na dwie części, by doszło do przerwy, która jest bardzo ważnym elementem teatralnym oraz społecznym - wyjaśnia.
Sztuka być może będzie kontynuacją "Śmiać się zdrowo, czyli bigos (potpourri) z Moliera" bądź jej drugą częścią (lub inną). R. Caban rozważa bowiem także wystawienie sztuki związanej z twórczością Denisa Diderota czy Potockiego lub jego własnej, autorskiej. Wierzy, że z inowłodzkimi aktorami i publicznością plany się powiodą, bo mieszkańcy, jak mówi, są głodni teatru, a teatr to jego widzowie. Bez nich nic by nie było. Nic by też nie było bez pieniędzy. - Jestem przed rozmową z wójtem Bogdanem Kąckim właśnie w kwestii tego, na jakie wsparcie finansowe możemy liczyć. Być może GCK będzie starało się o zewnętrzne granty - powiedział nasz rozmówca.
Fot. Sebastian Banaś
Joanna Dębiec



Komentarze