Przygotowania trwają od listopada, a wejściówki rozeszły się jak świeże bułeczki.
W sobotę, 10 lipca grupa "Teatr na Zamku" wystąpi w premierowym spektaklu pt. "Śmiać się zdrowo, czyli bigos (potpourri) z Moliera". - Zostały nam ostatnie dni przygotowań. Od dwóch tygodni codziennie spotykamy się na próbach, żeby dograć wszystkie szczegóły. To będzie dawka dobrego humoru, będzie można śmiać się zdrowo - zapowiada Remigiusz Caban, autor scenariusza i reżyser spektaklu.
Teatr można robić wszędzie
We wrześniu ub.r. w tym samym miejscu, ci sami ludzie pokazali spektakl "Zemsta o mur graniczny na zamku w Inowłodzu". Widzowie świetnie się bawili i chcieli więcej... kolejnych przedstawień. Później sztuka grana była jeszcze raz w październiku.
- Tamten spektakl udało nam się przygotowań w sześć tygodni. Niesamowite było też zaangażowanie ludzi, którzy przygotowywali się, poświęcając swój wolny czas. To była zabawa tekstem Aleksandra Fredry. Smakowite fragmenty z "Zemsty" stały się dla mnie inspiracją do napisania scenariusza i wyreżyserowania przedstawienia - mówi R. Caban, który od 40 lat jest związany z Inowłodzem.
- Moi rodzice kupili tutaj przed laty domek letniskowy. Przyjeżdżałem regularnie, mieszkając na stałe w Łodzi, ale ostatnio te proporcje się odwracają. Pół roku spędzam w Inowłodzu, ale niewykluczone, że przeniosę się tutaj na stałe. Pracowałem w wielu teatrach w kraju. Byłem dyrektorem Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Łodzi.
Teatr można robić wszędzie, również na wsi. To nie jest fabryka przedstawień, jak to się często dzieje w teatrach miejskich. Teatr to pewien kolektyw, społeczność, ludzie, zarówno ci aktywnie i biernie biorący w nim udział. To środowiska integracji. W Inowłodzu mamy grupę wspaniałych ludzi i publiczność. Nasz zamek jest świetnym miejscem, z fantastyczną scenerią - dodaje reżyser.
Najważniejsi są ludzie
Matką założycielką (tak o niej mówią członkowie grupy) "Teatru na Zamku" (powstała latem ub.r.) była Randia Filutowska, kasztelanowa inowłodzka i prezeska Fundacji "Czarna Kura". - Jest nas coraz więcej. W ten chwili to już 19 osób. Wszyscy są związany z Inowłodzem lub gminą. Niektórzy tu tylko pomieszkują, ale są też tacy, który zamieszkali na stałe. Przenieśli się ze Szczecina, Warszawy, czy Podlasia. Są też tacy, których przez pewien czas tutaj nie było (mieszkali zagranicą) i wrócili. Również mieszkający w tej gminie od wielu lat. Wszyscy mają wielką potrzebę spotkań, rozmów, wymiany spostrzeżeń, poglądów. Wcześniej im tego brakowało. Tak spotykamy się i przygotowujemy przedstawienie już od listopada ub.r. Zadania są podzielone, wszyscy świetnie współpracują. Każdy wie co ma robić - mówi R. Filutowska.
Ubiegłoroczne przedstawienia grupa "Teatr na Zamku" przygotowała właściwie własnym sumptem, przy niewielkiej pomocy technicznej. W tym roku mogli liczyć na pomoc gminy Inowłódz. - Dostaliśmy grant w wysokości 10 tysięcy złotych, to pozwoliło nam na pewien spokój w przygotowaniach. Pokryć koszty organizacyjne i promocyjne. Gmina postawiła też scenę na dziedzińcu zamku, którą można złożyć i przenieść na podzamcze. Cieszymy się, że wójt i jego współpracownicy doceniają naszą pracę i widzą w nas potencjał do rozwoju - wyjaśnia prezeska Fundacji "Czarna Kura", która ma pod skrzydłami inowłodzki teatr.
Będzie można śmiać się zdrowo
R. Filutowska przygotowała też kostiumy na najbliższe przedstawienie. W najbliższą sobotę zagra kucharkę Katarzynę. Oprócz niej w spektaklu: " Śmiać się zdrowo, czyli bigos (potpourri) z Moliera" zagrają: Wojciech Hajduś, Dominika Pawelska, Emilia Marsay, Aneta Majchrzak-Hajduś, Jarosław Pawelski, Filip Owczarek, Iwona Wójcicka, Dariusz Łukasik, Jarosław Osmólski i Marek Leszczyński, który przygotował też muzykę. Agnieszka Osmólska jest inspicjentem (odpowiada za koordynację przedstawienia). Gościnnie zagra zawodowy aktor Sławomir Sulej.
- Zgodził się przyjechać na moje zaproszenie. Myślę, że taka formuła mogłaby się sprawdzić również w przyszłości. Zawodowy aktor może udzielić wielu cennych wskazówek. Właściwie będą tylko dwa maleńkie cytaty z Moliera. Cały utwór jest anegdot przeze mnie stworzoną. Molier dostanie zamówienie od króla Ludwika XIV na przedstawienie, które ma być gotowe w ciągu pięciu dni. Temat wybitnie mu nie leży, bo nie ma być to utwór miłosny czy społeczny, tylko mówiący o zarazie. Molier jako hipochondryk niechętnie podchodzi do tematu, co ogłasza swoim domownikiem, którzy próbują go przekonać, żeby przyjąć zamówienie ze względu na nienajlepszą sytuację finansową w domu. Jak to robią? Pokażemy na przedstawieniu. Na pewno będzie to komedia z dobrym zakończeniem. Będzie można śmiać się zdrowo - zapowiada R. Caban.
Spektakl drugi raz zostanie wystawiony 11 lipca, a kolejne przedstawienia 21 i 22 sierpnia (również na zamku w Inowłodzu).
- Wstęp na przedstawienia jest bezpłatny, ale za okazaniem zaproszenia. Na lipcowe przedstawienia już niestety nie ma wejściówek. Na sierpniowe wkrótce będziemy rozprowadzać. Na zamek może wejść jednorazowo tylko 250 widzów, stąd te ograniczenia - wyjaśnia R. Filutowska.
ag
Fot. Sebastian Banaś



Komentarze