W Inowłodzu po raz kolejny pokazali, jak można się dobrze bawić za niewielkie pieniądze. W sobotę, 22 czerwca na zamku i na przystani nad Pilicą powiało magią sobótkowej nocy. Świetnie bawili się zarówno mieszkańcy, jak i turyści.
– Chcieliśmy przywitać lato, nawiązując do historii Inowłodza, jednocześnie pokazując tradycje związane z nocą świętojańską. Wielu mieszkańców (nie tylko naszej gminy) ceni sobie taką formę rozrywki. Cieszę się, że mogliśmy ich gościć kolejny raz – mówi Bogdan Kącki, burmistrz Inowłodza.
Zabawa rozpoczęła się już w piątek, 21 czerwca. Na zamku odbyły się warsztaty wicia wianków, które cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem. Następnego dnia rozstrzygnięto konkurs na ten najładniejszy. Wystąpiły zespoły ludowe: Brzustowianie, Królowianie i Cekinki. Po zmroku tłumy mieszkańców, ale też turystów, przeszły w barwnym korowodzie z płonącymi pochodniami na Przystań nad Pilicą. Tam zgodnie z tradycją puszczali wianki na rzekę. Zapłonęły ogniska, zorganizowano pokazy fireshow. Na Pilicy odbył się spływ kajakowy Amber z pochodniami. Świetny występ dały Cekinki, a później wszyscy bawili się na zabawie tanecznej do późnych godzin nocnych. – Zainteresowanie przerosło nasze oczekiwania. Przyszło mnóstwo ludzi, również takich, którzy przebywają na terenie naszej gminy na wakacjach. Grał na żywo zespół z Sulejowa. Wszyscy świetnie się bawili, niektórzy do białego rana. To była prawdziwa noc świętojańska. Ta impreza co roku ma swój klimat, który dla wielu jest czymś niepowtarzalnym – mówi B. Kącki.
ag



Komentarze