– Zabrakło siedmiu minut do pełni szczęścia, ale i tak jesteśmy dumni z naszej reprezentacji – mówił jeden z kibiców w strefie kibica w Arenie Lodowej po porażce polskich piłkarzy z Holandią. Jednak tomaszowianie ciągle wierzą w Biało-Czerwonych.
W niedzielę, 16 czerwca strefa kibica w Arenie Lodowej wypełniła się do ostatniego miejsca (organizatorzy mogli wpuścić nie więcej niż 499 osób). Ubrani w biało-czerwone koszulki, szaliki (niektórzy z flagami narodowymi) przyszli dopingować piłkarską reprezentację Polski w pierwszym meczu mistrzostw Europy z Holandią.
Po kwadransie spotkania pod wielkim ekranem ustawionym w Arenie zapanowała euforia. Polacy wyszli na prowadzenie z faworyzowanym rywalem. Atmosfera wielkiego, sportowego święta panowała do 83. minuty meczu, kiedy Holendrzy strzelili zwycięską bramkę. – Szkoda, było tak blisko. Mimo to możemy być zadowoleni z postawy naszych piłkarzy. Walczyli z dużo mocniejszym przeciwnikiem, nie przynieśli nam wstydu – mówi jeden z kibiców.
Kolejne mecze Polaków podczas Euro również będzie można oglądać na dużym ekranie w Arenie. – Zapraszamy już w najbliższy piątek, 21 czerwca na mecz z Austrią i we wtorek, 25 czerwca na spotkanie z Francją. Oczywiście wstęp do strefy kibica jest bezpłatny. Mecze zaczynają się o godz. 18.00, ale warto przyjść wcześniej, bo już o 17.00 otwieramy darmowe wejścia dla dzieci do parku dmuchańców (bezpłatnie w porze meczów, do godz. 20.00). Dorośli mogą kibicować, a dzieci się bawić. Mamy nadzieję, że tym razem Polacy będą górą – mówi I. Witek.
Mecze Polaków na Euro na dużym ekranie można oglądać również w Miejskim Centrum Kultury w Osiedlu Niewiadów, w Spale (w ośrodku DOMS), Zakościelu (pokazy organizuje rada sołecka) i Czerniewicach. Można także kupić bilet na mecz i wybrać się do kina "Helios".
W strefach kibica biało-czerwono, ale na ulicach nie widać euroszaleństwa. Tylko gdzieniegdzie na balkonach czy w oknach wiszą flagi narodowe. Aut z biało-czerwonymi chorągiewkami na drogach jest bardzo mało. Nie ma takiego zainteresowania jak osiem lat temu, kiedy polscy piłkarze na Euro 2016 we Francji spisywali się bardzo dobrze i dotarli do ćwierćfinału. Wtedy ludzie ubrani w barwy narodowe wychodzili na ulice. Jeśli polscy piłkarze w piątek wygrają z Austrią, to takie obrazki mogą się powtórzyć. Trzymajmy kciuki.
ag



Komentarze