Czym ja byłbym bez Ciebie? Od dziesięciu lat mam jedno zajęcie: staram się (mówiąc dość płytko) podobać się Tobie. Dlatego się uczyłem, dlatego czytałem, dlatego rozdmuchiwałem w sobie iskierkę poetycką, dlatego dbałem o zdrowie, dlatego kultywowałem w sobie dobro - i wszystko w ogóle dlatego. Dla Ciebie
- pisał w połowie 1922 r. do ukochanej żony Julian Tuwim.
Stefania przyszła na świat w (nieistniejącym już) domu przy ul. Piekarskiej 18 w Tomaszowie, wówczas Rawskim 23 lutego 1894 roku.
Była córką handlowca Jakuba Bera Marchewa i śpiewaczki Gustawy Gitli z Dońskich. Ze swoim rówieśnikiem Julianem poznali się w 1912 roku w Łodzi. Poeta zakochał się bez pamięci. Inicjałami ukochanej podpisał swój pierwszy, wydrukowany rok później wiersz. Dla niej - Stefci, Stefulinki, Stefurki, Fifci, Świetlinki, Robaczka świętojuliańskiego - wiele ich stworzył. Pobrali się 30 kwietnia 1919 r. Byli praktycznie nierozłączni. Po nagłej śmierci męża (w 1953 r.) Stefania nie korzystała z jego sławy, lecz dbała o dobrą pamięć po nim. Zmarła 12 marca 1991 r. w Warszawie. Spoczęła obok męża w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Na zdjęciu: Witkacy, "Portret Stefanii Tuwimowej" (1929), własność prywatna, fot. Agra Art (domena publiczna)




Komentarze