Szósty dzień stycznia w dawnej Polsce był dniem szczególnym. Tego dnia uroczystość Epifanii, czyli Objawienia Pańskiego, zwana powszechnie świętem Trzech Króli, kończyła trwające od wigilii Bożego Narodzenia Gody.
Ksiądz Jędrzej Kitowicz w Opisie obyczajów za panowania Augusta III odnotował: Gdy zaś nastąpiło święto Trzech Królów, tedy przystawiano do jasełek osóbki pomienionych świętych, klęczących przed narodzonym Chrystusem, ofiarujących Mu złoto, myrrę i kadzidło, a za nimi orszaki ich dworzan i asystencji rozmaitego gatunku: Persów, Arabów, Murzynów, laufrów, masztalerzów prowadzących konie pod bogatymi siądzeniami, słoniów, wielbłądów.
Na ołtarzach dla upamiętnienia ich darów obok kadzidła i miry z żywicy świerkowej kładziono do poświęcenia złote pierścionki i medaliki, które wręczano później dzieciom opuszczającym rodzicielskie progi. Księża święcili w tym dniu także wodę - na pamiątkę chrztu w Jordanie. Rozpoczynali też wtedy obchód kolędowy, w czasie którego po modłach, błogosławieństwach i życzeniach kreślili święconą kredą na drzwiach domostw inicjały imion łączone znakiem krzyża: K+M+B i rok kolędy, albo C+M+B wraz z cyframi roku. (W pismach św. Augustyna litery interpretowane są jako skrót zwrotu: Christus Multorum Benefactor - Chrystus dobroczyńcą wielu. Słuszniejsze jednak jest odczytanie liter jako noworocznego błogosławieństwa udzielonego domowi przez Kościół: Christus mansioni benedicat - Chrystus niech ten dom błogosławi). Kim byli owi Trzej Królowie, których pokłon Dzieciątku w ten sposób co roku upamiętniano?
Najstarszą (i jedyną!) kanoniczną informacją o ich przybyciu do Betlejem jest Ewangelia św. Mateusza, w której (Mat. 2.1-12) mowa jest jednak o "magach ze Wschodu". Wyjaśnić tu należy, że magami na początku naszej ery nazywano przedstawicieli dziedzicznej kasty kapłańskiej u starożytnych Medów i Persów, zajmujących się głównie astrologią opartą na bardzo dobrej znajomości astronomii. Od magów do mędrców opiewanych w kolędach droga krótka, nieco dalej jest do tytułów monarszych. W Ewangelii św. Mateusza trzej hołdownicy występują anonimowo, skąd więc wzięły się ogólnie znane imiona? Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Ewangelie kanoniczne niewiele mówią o dzieciństwie Jezusa. Badania ujawniły, że wszystkie opowieści o nim powstały przed V wiekiem i weszły w skład apokryficznego zbioru podań, który zawierał między innymi buddyjskie i perskie legendy. Zapożyczenia z tego zbioru złożyły się na Armeńską księgę dzieciństwa. Oto bardzo istotny fragment jednego z tłumaczeń tej księgi: I wnet Anioł Pański podążył do kraju Persów, aby polecić królom-mędrcom, iż mają ruszyć w drogę i cześć złożyć nowo narodzonemu Dzieciątku. A wiodła ich gwiazda przez dziewięć miesięcy i przybyli, kiedy Dziewica stała się matką. Naonczas bowiem królestwo Persów przez potęgę swoją i zwycięstwa górowało nad wszystkimi królami panującymi na Wschodzie. Mędrcami zaś byli trzej bracia: pierwszy Melkon rządził Persami, drugi Baltazar rządził Arabami, trzeci zaś Gaspar panował nad Hindusami. Tradycja europejska z Melkona zrobiła Melchiora, a Gaspra zmieniła w Kacpra.
Inną wersję wydarzeń przedstawia apokryficzna Arabska ewangelia w wersji syryjskiej. Według zawartej w niej legendy pewnego razu w Persji pojawił się Anioł w postaci gwiazdy, która swoją jasnością zalała cały kraj. Ludzie podziwiali niebiańskie zjawisko, a czciciele ognia i gwiazd, królowie, wodzowie i kapłani zgromadzili się, by odbyć naradę. Kapłani, zapytani o znaczenie tego wydarzenia, odpowiedzieli: "Król królów narodził się, bóg bogów, światłość światłości". W drogę wyprawiono trzech synów królewskich, aby złożyli dary boskiemu dziecięciu. Ciąg dalszy zbieżny jest z ewangeliami kanonicznymi. Zgodnie z tradycją Kacper ofiarował kadzidło - symbol boskości, Melchior złoto - symbolizujące władzę królewską, a Baltazar mirrę - zapowiedź męczeńskiej śmierci.
Zaskakującym jest fakt, że w legendach dotyczących tych nabożnych pielgrzymów ich liczba była przez długi czas zmienna. Malowidła ścienne w katakumbach rzymskich, gdzie przebywali chrześcijanie, przedstawiają grupy z darami liczące od dwóch do sześciu osób, a u Syryjczyków i Ormian jest ich nawet dwunastu. Liczba trzech ustaliła się około VIII wieku, pod znanymi do dziś imionami.
jerg



Komentarze