Jan "Kyks" Skrzek był wierny dwóm rzeczom: muzyce bluesowej i Górnemu Śląskowi, z którego kulturą się identyfikował i którą współtworzył.
Był piewcą śląskości, a w swojej twórczości poruszał problemy dnia codziennego mieszkańców regionu. Był kompozytorem, niekwestionowanym mistrzem i wirtuozem harmonijki ustnej, grał także na fortepianie. Wydano szereg jego płyt, z których "Modlitwa bluesmana w pociągu" została uznana za najlepszy bluesowy krążek minionej dekady.
Marek Motyka, zwany Makaronem - bo długi i chudy jak nudel - to także Ślązak. I od lat jeden z najbardziej charakterystycznych bluesmanów w Polsce. Między innymi dzięki pionierskiemu połączeniu korzennego bluesa rodem z delty Missisipi ze starymi pieśniami śląskimi. Doskonale znany bywalcom tomaszowskiej Galerii Sztuki Arkady, której nieraz był już muzycznym gościem. I tak będzie również w najbliższy piątek, 24 listopada. Makaron (wokal, gitary, harmonijka) wraz z Andrzejem Krupą (saksofony) i Patrykiem Filipowiczem (gitary, harmonijka) zagra dla "Kyksa", który - gdyby żył - trzy dni wcześniej obchodziłby 70. urodziny (zmarł na skutek udaru 29 stycznia 2015 r. w wieku 62 lat).
wk



Komentarze