Kilka ostatnich tygodni były dla Romana Wojciechowskiego i jego kapeli ludowej wypełnione występami.
Może nie na prestiżowych festiwalach i konkursach, ale ważnych, jeśli jest się na szczycie popularności. Trzeba się pokazać tu i ówdzie, by ugruntować swoją popularność i pokazać muzyczny kunszt.
Po kolei. 24 września zagrali na organizowanej po raz dwunasty cyklicznej imprezie z okazji odpustu na św. Michała w Studziannie-Poświętnem, czyli "Tańcach i hulankach na dechach".
30 września pojechali grać na "Święcie chleba w Warszawie". Koncertowali w samym centrum stolicy na Krakowskim Przedmieściu. Na przełomie września i października grali do tańca w sześciu wsiach w powiecie rawsko-mazowieckim oraz w Proszeniu w gminie Wolbórz. Na występy w tych tanecznych imprezach zaprosił kapelę Łódzki Urząd Wojewódzki.
W Rzeczycy 14 października wzięli udział w Przeglądzie Kapel i Zespołów Ludowych. Wśród siedmiu kapel zajęli drugie miejsce. 15 października grali dla 13 par tanecznych na Ogólnopolskim Konkursie Par Tanecznych im. Jacka Lewandowskiego, zatytułowanym "5 minut dla oberka", organizowanym przez Łódzki Dom Kultury, w którym zdobyli pierwsze miejsce. Na razie nie będą odpoczywać, bo 19 listopada zagrają nie konkursowo, bo jako goście, wielokrotni laureaci, na przeglądzie kapel w Odrzywole w województwie mazowieckim, a 25 listopada w Warszawie na festiwalu "Wszystkie Mazurki Świata", na którym wystąpią już po raz kolejny.
Jak z tego widać, kończący się rok był dla Romana Wojciechowskiego - lidera i skrzypka kapeli, Radosława Bińka - harmonisty i Bogusława Lipskiego - bębnisty, pracowity i obfity w trofea i nagrody. Tylko jakoś nie można posłuchać ich grania w mieście, które reprezentują.
J. Pampuch
Komentarze