Wyczerpani, ale i szczęśliwi - TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy

Sobota, 3 października 2026, Imieniny: Bogumiła, Gerarda, Józefy

 

komisja mKiedy po oddaniu głosu w wyborach siedzimy sobie w ciepłym domu z kawą w rękach, często nawet nie pomyślimy, ile wysiłku wkładają w wybory ludzie z komisji wyborczych i mężowe zaufania. Ostatniej niedzieli mieli ręce pełne roboty.


Tak wysokiej frekwencji nie spodziewali się przeważnie członkowie, przewodniczący obwodowych komisji wyborczych oraz mężowie zaufania, przyglądający się liczeniu głosów. Zapytałam o pracę i wrażenia Piotra Maciejewskiego, przewodniczącego Obwodowej Komisji Wyborczej numer 23, zlokalizowanej w ORDN, gdzie była najwyższa frekwencja w Tomaszowie. - Pierwsi wyborcy przyszli o godz. 6.30, ale musieli poczekać do 7, ostatni pojawili się o 20.50 i wyszli o 20.58. Ludzi było bardzo dużo, stali w kolejkach, ale atmosfera była dobra, nikt się nie kłócił, sąsiedzi mieli okazję spotkać się i porozmawiać - opowiada P. Maciejewski. 

- Dużo ludzi przychodziło po mszach w kościele na Słowackiego, ale jak widzieli jak duża jest kolejka, to wracali po kilku godzinach i wtedy głosowali. Zrobiliśmy cztery kolejki, żeby ustawiały się ulicami i wszystko sprawniej szło. Nasi członkowie komisji często jedli dopiero po 6 godzinach, bo nie było kiedy. Ogółem wszystko poszło jednak sprawnie, było nas 10 osób w komisji, trzech mężów zaufania i jeden społeczny. Skończyliśmy liczyć głosy o 4.30. Trzeba było się sprężyć, bo dzieci zaczynały rehabilitację rano - dodaje mój rozmówca, dziękując jednocześnie mieszkańcom za udział w wyborach. - Zawsze chodziłem na wybory, ale pierwszy raz byłem w komisji, cieszę się, że tak to wszystko dobrze poszło i była taka dobra atmosfera.

Mamy też głos innej członkini komisji, znajdującej się w powiecie. - Cały czas przychodzili ludzie pojedynczo i falami, tak że cały czas było mnóstwo pracy. Najwięcej osób przychodziło do nas po mszach, ale oczywiście i wieczorem, po spacerach. Mieliśmy 90-proc. frekwencję. Jak wyjechałam z domu o 5 rano w niedzielę, to wróciłam o 7 rano w poniedziałek. Biorę udział w liczeniu głosów w wyborach od lat, ale tak długo liczenie nigdy nie trwało - mówi Marta Lutyńska, członkini komisji w Radwance w gm. Żelechlinek. Dodaje, że wiele osób rezygnowało z brania kart do referendum, a część wziętych i tak była nieważna, ponieważ, ludzie zostawiali np. te karty za kotarą.

W lokalach wyborczych można było spotkać tzw. mężów zaufania, czyli osoby, które obserwują pracę komisji na każdym etapie wyborów. Mężowie zaufania nie mogą wykonywać żadnych czynności członka komisji, pomagać wyborcom ani dotykać kart wyborczych. Mogą zaś np. zgłaszać przewodniczącemu komisji na bieżąco uwagi i zastrzeżenia w zakresie czynności związanych z wyborami do Sejmu i do Senatu. Jedną z takich osób była Bogna Hes. - Jako mąż zaufania przypatrywałam się wyborom w OKW nr 8 przy ul. Niebrowskiej. Wszystko przebiegało sprawnie, nie było żadnych incydentów, ludzi przyszło dużo, czasem ustawiały się kolejki. Najwięcej osób przychodziło w południe, co jest związane pewnie z porą obiadową bądź mszą w kościele - mówi Bogna Hes. Jej zdaniem ten lokal wyborczy jest za mały. - Wróciliśmy do domów zmęczeni, wręcz wyczerpani, ale szczęśliwi - dodaje.

Jedna z kobiet, która była mężem zaufania w komisji w DPS nr 2 w Tomaszowie (gdzie była najniższa frekwencja), powiedziała, że wybory odbyły się tam w tym roku sprawnie. - Ja jestem z siebie dumna, powiedziałam, że przypilnuję, by wszystko szło zgodnie z prawem i tak było. Głosowali ci, którzy mogli to sami zrobić, dlatego może wyszło tak, że z 93 kart wydano 37 i frekwencja była na poziomie 39,78%. Nie było żadnych przenośnych urn i podpisywania za kogoś, nawet z rodziny - mówi tomaszowianka Sylwia Wójciak.

W OKW nr 3 przy ul. Kombatantów mężem zaufania była też Monika Kucharczyk. - Wszystko przebiegło sprawnie, frekwencja była duża, na poziomie 73 proc. Była jednak taka sytuacja, iż jeden pan, zobaczywszy, iż wszystkie cztery miejsca za parawanem są zajęte, chciał iść zagłosować do kuchni, na zaplecze - opowiada M. Kucharczyk. - Raz jedna kobieta wzięła karty do głosowania i w tym momencie zadzwonił jej telefon. Odebrała i zaczęła z tymi kartami wychodzić, jednak została zatrzymana przez przewodniczącą komisji, która jej wytłumaczyła, że nie można wychodzić z kartami do głosowania poza lokal wyborczy. Poza tym zdarzyło się, że karta była pomazana i z napisem "dupa", a na kolejnej "złodzieje".

Joanna Dębiec

Pin It

Komentarze





pajpress ogłoszenia

Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Zabrzmiało Gaudeamus

Już od października kolejni studenc...

Z druhami przy szachownicy

"Młody Strażak" – Młodzieżowa ...

Warsztaty OLiOC. Trwają zapisy

Szkolenie z zakresu Ochrony Ludnośc...

Utrudnienia na Warszawskiej do końca roku

Prace związane z przebudową północn...

To nasze dobro narodowe!

Mowa oczywiście o kadrze polskich s...

To już trzecie porażki

Mecz Lechii w Jaworznie  będzi...

Szlak Mazovii coraz bliżej

Gotowe są już projekty tablic, plan...

Święto kolei w Spale

W sobotę, 26 września świętowano 10...

Rozmowy o życiu i odchodzeniu

O stracie, odchodzeniu i potrzebie ...

Ranna dziewczynka

Dziewięciolatka została poszkodowan...

NAJNOWSZE

Odeszła zasłużona Tomaszowianka

W czwartek, 1 października w wieku ...

"Kajro" i "Winiak" osiedli w Tomaszowie

Osiemdziesiąt dwa lata temu, 2 paźd...

Jest śledztwo w sprawie nękania dzieci z "dziesiątki"

Apele rodziców, odpowiednie działan...

Hospicjum z nagrodą i wyspecjalizowanym personelem

29 września w Warszawie odbyło się ...

Biblioteki w październiku

W najbliższą oraz trzecią...

Utrudnienia na Warszawskiej do końca roku

Prace związane z przebudową północn...

Do "Złotej Rybki" w weekendy i bez prywatnych suszarek

W dni powszednie basen jest oblężon...

Szlak Mazovii coraz bliżej

Gotowe są już projekty tablic, plan...

Warsztaty OLiOC. Trwają zapisy

Szkolenie z zakresu Ochrony Ludnośc...

Powstanie magistrala rowerowa nad Pilicą. Podpisano list intencyjny

"Velo Pilica" ma prowadzić wzdłuż r...

WYDARZENIA

Nowe władze Pilicy. Władek z rekordem 

Łyżwiarze KS Pilica mają za sobą na...

Święto kolei w Spale

W sobotę, 26 września świętowano 10...

Zabrzmiało Gaudeamus

Już od października kolejni studenc...

Hospicjum z nagrodą i wyspecjalizowanym personelem

29 września w Warszawie odbyło się ...

Nigdy nie będę jak mój ojciec

A potem słyszymy jego słowa we włas...

Jest szansa na odbudowę zamku w Inowłodzu

23 września zjechali tam archeolodz...

Powstanie magistrala rowerowa nad Pilicą. Podpisano list intencyjny

"Velo Pilica" ma prowadzić wzdłuż r...

Do "Złotej Rybki" w weekendy i bez prywatnych suszarek

W dni powszednie basen jest oblężon...

Wojciechowski i tancerze u Japończyków 

W salonie fortepianów japońskiej fi...

Nie czuję się bohaterem

– mówi 18-letni Mateusz Zimnicki, u...