Jubileusz 120-lecia istnienia I Liceum Ogólnokształcącego im. Jarosława Dąbrowskiego odbędzie się w piątek, 13 października w murach tej placówki.
Będzie to okazja do spotkania absolwentów z różnych roczników, powspominania dawnych dziejów szkoły oraz snucia planów na przyszłość.
I LO jest najstarszą szkołą ponadpodstawową w Tomaszowie. Jej początki sięgają 1903 roku – w tym miejscu otworzono wówczas siedmioklasową Szkołę Handlową. Potem, przez 120 lat, szkoła przechodziła różne, czasem trudne, związane z sytuacją polityczną, momenty, ale zawsze starała się dbać o wysoki poziom nauczania. Teraz jest okazja do powspominania nauki w jej murach, studniówek, matur, osobowości nauczycieli, ich "kultowych" tekstów, sukcesów uczniów oraz pierwszych miłości czy przyjaźni, często trwających całe życie. Na obchody 120-lecia szkoły zaprasza Ewa Męcina, dyrektorka I LO wraz z Komitetem Organizacyjnym, Stowarzyszeniem Absolwentów, Nauczycieli i Przyjaciół I LO, a także Rada Pedagogiczna,uczniowie i pracownicy. Uroczystość rozpocznie się w piątek, 13 października o godz. 9 mszą św. w sanktuarium św. Antoniego. O godz. 10.30 pod budynkiem ogólniaka nastąpi złożenie kwiatów pod znajdującymi się tam obeliskami. O godz. 11 w I LO zacznie się główna część wydarzenia – gala okolicznościowa z wystąpieniami i atrakcjami artystycznymi. Na godz. 14 zaplanowano dyskusję ph. "Czy sztuczna inteligencja jest zagrożeniem dla współczesnej szkoły". - O godz. 15 rozpoczniemy czas kiedy absolwenci podzielą się swoimi wspomnieniami związanymi ze szkołą – informuje Ewa Męcina. Nie zabraknie też koncertu w wykonaniu uczniów. Tego dnia wystąpi m.in. absolwentka I LO Iwona Kmiecik. Dzień później, 14 października, o godz. 19 w sali Posejdon odbędzie się bal absolwentów. Już teraz absolwenci wspominają zaś dawne historie z tej szkoły. Wśród nich są ci, którzy wyjechali do innych krajów, jak np. Maciej Świtkowski, zdający maturę w I LO w maju 1967 r. Napisał on do szkoły obecnie z Covington Georgia. "Moi starsi Bracia, Krzysiek i Włodek ukończyli to samo Liceum. Obydwaj byli na obchodach 100-lecia. Oddalenie i praca nie pozwoliły mi wtedy na przyjazd do Tomaszowa. Moja śp. Mama była dyrektorką Liceum zanim przeszła na emeryturę. Była ostatnią z dyrektorów, którzy w czasie wojny uczyli "na kompletach". Za tajne nauczanie groziło zesłanie do obozu. Myślę, że warto przy okazji tej rocznicy wspomnieć tych, co narażali swoje życie (...). Kiedy opuścicie szkołę, od was będzie zależeć dalsza przyszłość, dokąd was życie zaprowadzi. Warto jednak pamiętać tych, którzy swoją pracą starali się pomóc wam wybrać właściwą drogę w nieznane".
Joanna Dębiec
Na zdjęciu: gmach szkoły w początkach XX w.



Komentarze