Piękne i zwinne amazonki, odważni kaskaderzy w siodle, imponujące ptaki, majestatyczne konie oraz długa i brawurowa pogoń za lisem - tak wyglądał tegoroczny Spalski Hubertus Jeździecki, który zawsze przyciąga tłumy.
Tak było też w niedzielę, 8 października na nadpilickich łąkach.
- Jedyny taki
Hubertus Jeździecki śmiało można nazwać najlepszą lub jedną z najlepszych imprez plenerowych. W całej Polsce, wśród uczestników tego typu imprez, ma dobrą opinię. Trudno się dziwić, bo każdego roku podczas tego wydarzenia jest dużo niebanalnych atrakcji i dobra atmosfera. Impreza odbywa się na łąkach między Spałą a Brzustowem. W tym roku przeszkadzał nieco wiatr i dość niska temperatura, ale na szczęście nie padało i przybyło mnóstwo ludzi. Oprócz widzów byli m.in. zawodnicy, miłośnicy koni, sokolnicy i handlarze. Wydarzenie organizowało Stowarzyszenie Spalski Hubertus Jeździecki na terenie gminy Inowłódz. Przybył też oczywiście wójt tejże gminy Bogdan Kącki. Jak powiedziała Paulina Szczepaniak, sekretarz wspomnianego stowarzyszenia, w Hubertusie Jeździeckim udział wzięło 84 jeźdźców, a z zaprzęgami było ich 100. Na łąkach dużo się działo.
- Sokoły, ułani i kaskaderzy konni
Ciekawe były pokazy sokolnicze prezentowane przez Grupę Rabiec. Niesamowite ptaki i ich umiejętności pokazywali przy swoim stoisku, a także na głównym polu, robiąc widowiskowe show dla publiczności i z jej udziałem. Grupa pokazała niesamowitą współpracę skrzydlatych drapieżników, koni i ludzi.
- Nowością w tym roku były występy Opolskiej Grupy Historycznej - mówi P. Szczepaniak. Trzeba przyznać, że robiło to wrażenie - były pokazy walk tatarskich, w dawnych strojach i z dawną bronią. Były walki na miecze, skoki przez ludzi itp. Swoje umiejętności ułańskie i tradycje, jak co roku, prezentowali też członkowie Stowarzyszenia im. Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego mjr. Hubala z Poświętnego. Nie zabrakło grupy bardzo zżytej już ze Spalskim Hubertusem Jeździeckim, czyli ekipy Pawła Apolinarskiego. To, co robią oni na koniach, to mistrzostwo w każdym calu. Pokazali kaskaderkę konną, woltyżerkę. To dyscyplina jeździecka, w której zawodnik lub grupa zawodników wykonuje zróżnicowane ćwiczenia gimnastyczne i akrobatyczne na galopującym, kłusującym lub stępującym koniu, prowadzonym na lonży. Grupa Pawła Apolinarskiego dwa razy wystąpiła przed publicznością i wywołała jej aplauz. jej członkowie występują też w znanych filmach historycznych. Na koncie mają znane seriale. Kaskaderzy z Apolinarski Group pojawili się m.in. na planie drugiej serii głośnego serialu "Barbarzyńcy" dostępnego na platformie Netflix.
- Najlepsza łuczniczka konna na świecie
Tak samo jak i w tamtym roku na nadpilickie łąki przyjechała Grupa Łucznicza Anny Sokólskiej, która jest mistrzynią Polski w łucznictwie i zdobywczynią trzeciego miejsca na mistrzostwach świata. Od kilku lat zdobywa złote medale na mistrzostwach świata i na poszczególnych etapach Pucharu Europy. Pobiła dwa rekordy Polski w najważniejszych konkurencjach: węgierskiej i koreańskiej. Swoje sukcesy osiąga dzięki talentowi oraz zaufaniu i przyjaźni między jeźdźcem i koniem.
- Gonili lisa
Gwoździem programu jeździeckiego hubertusa jest co roku tzw. gonitwa za lisem. Lisem, czyli zwycięzcą z ubiegłej gonitwy, był Norbert Jaros. Wykazywał się dużą zwinnością i sprytem, ale ostatecznie dogonił go i odebrał mu lisią kitę Paweł Apolinarski, stając się tym samym nowym lisem Spalskiego Hubertusa Jeździeckiego 2023.
Publiczność mogła skorzystać ze strefy gastronomicznej, handlowej, kupić rękodzieło czy wziąć udział w atrakcjach dla dzieci. - Nowością był konkurs w skokach konnych dla dzieci. Wzięli w nim udział jeźdźcy do 15. roku życia - informuje Paulina Szczepaniak. W tym roku na hubertusie można też było spotkać polityków i samorządowców, agitujących do oddania na nich głosu w najbliższych wyborach.
Jak zapowiada Paulina Szczepaniak, w przyszłym roku Spalski Hubertus Jeździecki planowany jest nie na jeden, ale na dwa dni (sobota, niedziela). W tym roku w niedzielę na łąkach między Brzustowem a Spałą bawiło się ok. 8 tys. osób.
Joanna Dębiec



Komentarze