Niecodzienną uroczystość przeżywali w sobotni wieczór, 26 sierpnia, druhowie OSP z Wąwału. A mieli się z czego cieszyć, bowiem tego dnia przejęli oficjalnie zmodernizowany lekki samochód operacyjno-rozpoznawczo-ratowniczy.
Auto kosztowało 84 tys. zł (40 tys. zł wyłożył Alior Bank, 22 tys. zł dofinansowały władze gminy Tomaszów, 22 tys. zł zebrali druhowie OSP). Siedmioletni ford ranger z silnikiem diesla napędzany na cztery koła zastąpi eksploatowanego przez wiele lat, wysłużonego transportowego fiata ducato.
Pojazd poświęcił kapelan strażaków ks. Zbigniew Kowalczyk, proboszcz ludwikowskiej parafii. Religijną ceremonię dopełnił świecki obyczaj wyznaczenia ważnych opiekunów. Na "rodziców chrzestnych" wybrano Grażynę i Zygmunta Musiałów, którzy wypowiadając publicznie okolicznościową formułkę, obficie kropili samochód zawartością butelki szampana.
Chwilę później sześcioro członków młodzieżowej drużyny pożarniczej: Piotr Kitliński, Dawid Cieślak, Igor Rafalski, Oskar Frąckowiak, Marcel Biegała i Emilia Cieślak złożyło ślubowanie na sztandar jednostki pożarniczej z Wąwału.
Zarząd OSP zrewanżował się przedstawicielowi Alior Banku i Franciszkowi Szmiglowi za dofinansowanie zakupu tego pojazdu. Specjalne podziękowania przekazano Ewie Wendrowskiej, która przyczyniła się do pozyskania grantu w wysokości 19,8 tys. zł od marszałka województwa. Każde z nich otrzymało pisemne podziękowanie podpisane przez organizatorów uroczystości oraz statuetki św. Floriana, patrona strażaków.
Sobotnią uroczystość urozmaicił dynamiczny pokaz tłumienia podręcznymi gaśnicami proszkowymi płonącego oleju napędowego rozlanego w dużym żelaznym pojemniku, a zakończyła degustacja smakowitych potraw przygotowanych przez panie z kół gospodyń wiejskich, wspieranych siłami miejscowych "florianowych rycerzy".
EmJot



Komentarze