Bez zbędnych wydatków możesz wyruszyć po przygodę i odkryć te zakamarki powiatu tomaszowskiego, które zostały zapomniane, owiane tajemnicą czy niecodzienną historią...
Tak więc wsiadaj czym prędzej na rower, bo na naszej trasie wyznaczamy kierunek Chociw w gminie Czerniewice.
Wioska zlokalizowana jest przy drodze wojewódzkiej nr 726, zatem ma świetne połączenie z pobliskimi aglomeracjami. Wjeżdżając do Chociwia, od razu możemy zauważyć stare drewniane budynki, które wprowadzają nas w klimat dawnej epoki. Nie brakuje tu również terenów zielonych.
Miejscowość słynie m.in. z pięknego parku z przełomu XVIII i XIX wieku oraz ruin dawnej gorzelni. Inną ciekawostką jest to, że ostatnim włodarzem dóbr chociwskich był daleki krewny poety Jana Nepomucena, Feliks Marcin Jaśkowski, który zmarł w Warszawie w 1944 roku.
- Park podworski
Park powstał na przełomie XVIII i XIX wieku. Wskazują na to gatunki drzew, których obwód przekracza 100 cm. Jest to teren dawnego majątku Chociw. 24 czerwca 1852 roku kupił go za 260 tys. złotych polskich Jan Nepomucen Jaśkowski. Sprzedającym był hrabia Henryk Potocki. Jan Nepomucen Jaśkowski wybudował tu dwór, który stał w pobliżu dawnej gorzelni. W styczniu 1880 roku, na dwa lata przed śmiercią, Jaśkowski napisał w Chociwiu ostatni wiersz pt. "Z głodu".
Park objęty jest ochroną konserwatorską i zajmuje powierzchnię 3,10 ha. Przed II wojną światową ogrodzony był drewnianym płotem oraz miał ogrody: warzywny i kwiatowy wraz z sadem owocowym. W latach 2013-2014 przeprowadzono w nim prace rewaloryzacyjne.
Warto też wspomnieć, że na wprost dworu stoi tablica edukacyjna pt. "Rośliny miododajne", a wzdłuż bocznej strony parku przy drodze głównej ustawione są kolorowe ule, które zachęcają przechodniów, aby się zatrzymać, wstąpić do parku i w miłych okolicznościach przyrody pooddychać świeżym powietrzem.
- Ruiny starej gorzelni i gospodarstwo rybackie
Inną ciekawostką są ruiny po starej gorzelni rolniczej. Kiedyś było to miejsce, które dawało stanowiska pracy okolicznym mieszkańcom, dziś budynek jest w opłakanym stanie. Jak mówi jeden z mieszkańców Chociwia: obecnie straszą tylko puste mury bez okien, wyposażenie gorzelni sprzedano lub rozkradziono, nawet pieca węglowego już tam nie ma... W latach 90. XX w. jej właścicielem był ówczesny minister rolnictwa Roman Jagieliński. W czasach swojej świetności gorzelnia pracowała na dwie zmiany, produkując dziennie ponad 1000 litrów spirytusu, na który przerabiała ziemniaki i zboże. Około 2005 roku zaprzestano produkcji.
Na terenie przyległym do ruin starej gorzelni znajduje się gospodarstwo rybackie. Prowadzi je Andrzej Jakuszek. W sąsiedztwie gospodarstwa znajduje się również mostek umożliwiający przejazd przez rzekę Krzemionkę. Będąc w Chociwiu, możemy zobaczyć, jak w specjalnych basenach pływają dorodne okazy karpia, lina, sandacza i szczupaka, a widok na ogromne stawy, które odbijają się zielono-niebieską taflą wody, zrobi wrażenie na niejednym amatorze pięknych widoków.
Zabierz więc aparat, odpal motocykl, wyciągnij z garażu zakurzony rower i ruszaj w nieznane! Zapraszam!
Katarzyna Kotela



Komentarze